Ta sprawa ma swój początek w 2009 roku. To właśnie wtedy Kazimierz Marcinkiewicz porzucił żonę Marię, z którą ma czworo dzieci i poślubił, młodszą od siebie o 23 lata, Izabelę Olchowicz.
Rzucił żonę dla młodszej. Słono za to zapłacił
Ich związek rozpadł się z hukiem po kilku latach, a sprawa znalazła swój finał w sądowej batalii o pieniądze. Przez ostatnie 15 lat były premier płacił na jej rzecz alimenty. "Oprócz pieniędzy przekazywanych Izabeli płaci również 6 tys. zł miesięcznie pierwszej żonie. Łącznie co miesiąc oddaje aż 10 500 zł. A jak sam przyznał, jego codzienne wydatki to około 8 tys. zł. Oznacza to, że żeby utrzymać się na powierzchni, musi zarabiać minimum 18,5 tys. zł miesięcznie" – pisze "Fakt".
W marcu Marcinkiewicz poinformował, że chce uwolnienia go od obowiązku alimentacyjnego na rzecz byłej żony. Tłumaczył wówczas, że jest już na emeryturze i nie chce dłużej utrzymywać kobiety, z którą nie ma już nic wspólnego.
– Mam 65 lat, przeszedłem na emeryturę. Emerytura jest wystarczająca do tego, żebym swobodnie żył. Pani Olchowicz ma 43 lata i mimo niepełnosprawności jest już czas na to, żeby wzięła sprawy w swoje ręce i żyła po swojemu. Wzięliśmy rozwód już dawno temu, uciekłem 12 lat temu od niej. No i wystarczy po prostu – stwierdził.
Zapadł wyrok ws. alimentów Marcinkiewicza
W końcu, jak donosi "Fakt", Marcinkiewicz doczekał się pozytywnego rozstrzygnięcia. Z ustaleń tabloidu wynika, że Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy-Śródmieście zniósł alimenty na rzecz byłej żony Marcinkiewicza. Ostatnia rozprawa w tej sprawie odbyła się 10 czerwca. Marcinkiewicz stawił się wówczas w sądzie, zaś Izabela Olchowicz była nieobecna. Orzeczenie zostało opublikowane dopiero dziś, tj. 24 czerwca, i dopiero wtedy poznaliśmy decyzję sądu.
Wyrok w sprawie byłego premiera nie jest prawomocny. Jak jednak poinformowała w rozmowie z dziennikiem prawniczka Olchowicz, planowane jest złożenie apelacji od wyroku.
Czytaj też:
Były premier nie chce już płacić. "Wystarczy po prostu"Czytaj też:
Polityk PiS oświadczył się nowej partnerce. Zaraz po rozwodzieCzytaj też:
Skandaliczne słowa znanego aktora. Krytyka z nieoczekiwanej strony
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
