Furia prezydenta USA. Ujawniono prywatną rozmowę Trumpa

Furia prezydenta USA. Ujawniono prywatną rozmowę Trumpa

Dodano: 
Donald Trump, prezydent USA
Donald Trump, prezydent USA Źródło: Wikimedia Commons
Donald Trump miał wpaść w furię w trakcie rozmowy z senator Susan Collins z Partii Republikańskiej. Wszystko przez ostatnie głosowanie ws. Wenezueli.

Republikanie przegrali głosowanie dot. użycia siły przeciwko Wenezueli stosunkiem 52 do 47. Wspólnie z Demokratami zagłosowało pięcioro Republikanów: Susan Collinas, Josh Hawley, Lisa Murkowski, Rand Paul i Todd Young.

Furia Trumpa

"The Hill" opisuje, że prezydent USA miał wpaść w szał. Trump zadzwonił do Collins, a następnie w wulgarny sposób zbeształ polityk.

- Był bardzo wściekły z powodu głosowania - mówi informator "The Hill". Jeden z polityków republikańskich dodaje, że Collins nie spodziewała się telefonu, gdyż nigdy wcześniej nie rozmawiała z prezydentem.

Rzecznik senator potwierdził, że taka rozmowa z Trumpem miała miejsce, jednak odmówił komentarza co do jej treści.

Trump opublikował ostry wpis na platformie Truth Social, w którym wskazał, że politycy, którzy pomogli Demokratom, nie powinni nigdy więcej zostać wybrani na urząd.

"Republikanie powinni się wstydzić za senatorów, którzy właśnie zagłosowali razem z Demokratami, próbując odebrać nam uprawnienia do walki i obrony Stanów Zjednoczonych Ameryki" – przekonywał.

W przyszłym tygodniu Senat podejmie ostateczną decyzję w sprawie rezolucji. Jeśli zostanie ona przyjęta, trafi do Izby Republikanów, a następnie do Donalda Trumpa. Jak podkreślają komentatorzy, jest mało prawdopodobne, aby amerykański prezydent podpisał ustawę ograniczającą swobodę jego decyzji. Jest to jednak wyraźny sygnał, że część klasy politycznej ze sceptycyzmem podchodzi do dalszej polityki Trumpa wobec Wenezueli.

Operacja pojmania Maduro

3 grudnia Stany Zjednoczone przeprowadziły skoordynowaną, trwającą nieco ponad dwie godziny operację militarną na terytorium Wenezueli, w wyniku której komandosi Delta Force pojmali z jednej z baz wojskowych stojącego na czele reżimu prezydenta Nicolasa Maduro. Amerykanie nie wkroczyli siłami lądowymi.

Waszyngton wskazał, że Maduro stał na czele zorganizowanego kartelu przemycającego do USA narkotyki. Od 2019 roku amerykańskie władze nie uznają go za prezydenta Wenezueli w związku ze sfałszowaniem wyniku wyborów. Po przetransportowani do Nowego Jorku Maduro usłyszał zarzuty za narkoterroryzm. W wyniku socjalistycznych rządów Chaveza, a następnie Maduro Wenezuela jest państwem pogrążonym w biedzie i permanentnym kryzysie gospodarczym.

Czytaj też:
Kolejny kraj uległ Trumpowi. Obawiali się powtórki z Wenezueli
Czytaj też:
Sensacyjne ustalenia "Washington Post". Watykan miał naciskać na Trumpa ws. Maduro


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: o2.pl, The Hills
Czytaj także