Tragedia w Kołobrzegu. Nie żyje 1,5-roczne dziecko

Tragedia w Kołobrzegu. Nie żyje 1,5-roczne dziecko

Dodano: 
Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / DAREK DELMANOWICZ
Do tragedii doszło w poniedziałek w Kołobrzegu. W prywatnym punkcie opieki dziennej zmarła 1,5-roczna dziewczynka.

Dramat rozegrał się w dzielnicy Radzikowo, w jednym z domów jednorodzinnych. Portal Onet podaje, że małżeństwo prowadzi tam tzw. punkt opieki dziennej. Choć nie jest to placówka oświatowa w rozumieniu prawa, to podlega konkretnym regulacjom. Osoby zajmujące się dziećmi w takim miejscu musza mieć ukończone specjalistyczne szkolenia dotyczące pracy z dziećmi oraz znać zasady pierwszej pomocy.

Na miejscu tragedii wciąż pracują prokurator i policjanci, którzy mają ustalić przyczynę śmierci 1,5-rocznej dziewczynki.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że kobieta, która opiekowała się dzieckiem, zobaczyła, że dziewczynka sinieje i nie oddycha. Rozpoczęła reanimację i zawiadomiła służby. – Według jej relacji 1,5-roczna dziewczynka przestała oddychać i zrobiła się sina – mówi Onetowi Pamela Borkowska z kołobrzeskiej policji. Akcja ratunkowa trwała ok. godziny, jednak mimo starań medyków, życia dziecka nie udało się uratować.

Na pierwszy rzut oka wszystko zgodnie z przepisami

Przepisy stanowią, że nad dziećmi sprawowana jest opieka w warunkach zbliżonych do domowych. – Zostały spełnione wszystkie warunki, a do urzędu złożone zostały wszystkie dokumenty. Opiekunowie w takich punktach muszą być przeszkoleni. Należy też zaznaczyć, że takie miejsca co roku przechodzą dokładne kontrole. W punkcie, o którym rozmawiamy, taka kontrola była prowadzona ostatni raz w ubiegłym roku i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości – wyjaśnia Michał Kujaczyński, rzecznik prezydenta Kołobrzegu. Miasto przekazało, że w domu w Radzikowie jednocześnie sprawowana była opieka nad maksymalnie pięciorgiem dzieci.

W tej chwili nie wiadomo, co było przyczyną śmierci 1,5-rocznej dziewczynki. – Postępowanie prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci – informuje prok. Ewa Dziadczyk z Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. Przedstawicielka prokuratura dodaje, że obecnie nic nie wskazuje na działanie osób trzecich, zaniedbania, czy wypadek.

Ciało dziewczynki zostało zabezpieczone do przeprowadzenia sekcji zwłok.

Czytaj też:
Pijany policjant spowodował kolizję. Przełożeni zdecydowali


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Onet.pl
Czytaj także