Ponad tydzień temu odbyło się spotkanie władz PiS, które miało zażegnać trwający w partii konflikt. Skonfliktowana jest zwłaszcza frakcja byłego premiera Mateusza Morawieckiego oraz frakcja skupiona wokół Tobiasza Bocheńskiego, Przemysława Czarnka, Jacka Sasina i Patryka Jakiego. Tak się jednak nie stało, bowiem Morawiecki nie stawił się na posiedzeniu kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości na Nowogrodzkiej. Były premier był w tym czasie na Podkarpaciu, gdzie spotykał się z wyborcami.
Oliwy do ognia dolał w tym tygodniu były prezes TVP Jacek Kurski, który w obszernym wpisie ostro skrytykował Morawieckiego. Zarzucił mu m.in. nielojalność wobec partii i jej kierownictwa oraz realizowanie własnych ambicji politycznych. Dzień później Kurski usunął wpis. Jednak podkreślił, że – w jego ocenie – osiągnął on zamierzony efekt, a mianowicie "wzmocnienie przekonania, że podporządkowujemy swoje ambicje dobru obozu patriotycznego".
W czwartek europoseł PiS Waldemar Buda poinformował, że "w związku z obrzydliwymi insynuacjami rozpoczęła się inicjatywa posłów, niezależnie od frakcji i różnic zdań w innych sprawach, zbierająca podpisy pod wnioskiem o usunięcie Jacka Kurskiego z Prawa i Sprawiedliwości". "Waldek, najpierw opłać składki, a potem bierz się za wyrzucanie z Prawa i Sprawiedliwości" – zareagował były szef Telewizji Polskiej.
Szefernaker wspomniał o Kurskim. "Jakie to ma znaczenie dla Polaków?"
W sobotę na antenie RMF FM szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego Paweł Szefernaker był pytany o wewnętrzne konflikty w PiS. – Politycy powinni przede wszystkim rozwiązywać problemy Polaków, a nie zajmować opinię publiczną sobą. Prawo i Sprawiedliwość zawsze wygrywało wybory, kiedy rozjeżdżało się na spotkania z ludźmi, pisało program, było blisko ludzkich spraw (...), a nie zajmowało się samym sobą w mediach. To jest droga do zwycięstwa – wskazał. – Trzeba zrobić wszystko, żeby wygrać wybory, zmienić ten zły rząd – zaznaczył.
– Za rządów Donalda Tuska w Polsce jest najdroższy prąd. Prezydent przedstawił ustawę obniżającą ceny prądu, a rząd się tym nie zajmuje. To są realne problemy Polaków, a nie to, co powiedział Jacek Kurski. Jakie to ma znaczenie dzisiaj dla Polaków, co mówi jeden z szeregowych członków Prawa i Sprawiedliwości? Jest kilkanaście tysięcy członków PiS – zauważył Szefernaker.
– Namawiam wszystkich do tego, żeby rozwiązywać problemy personalne w gabinetach, w których politycy na co dzień funkcjonują, a nie zajmować tym opinii publicznej – powiedział. – Trzeba być blisko ludzi, przygotować program zmian w Polsce, rozwiązania problemów Polaków – to jest recepta na sukces – podkreślił.
Czytaj też:
Kierownictwo PiS reaguje na spory w partii. "Nie przynosi nikomu chluby"Czytaj też:
Partia Morawieckiego mogłaby zatrząść polską sceną polityczną? Jest sondaż
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
