Posłowie Konfederacji wielokrotnie alarmowali w sprawie zawartej w maju 2012 roku przez rząd Donalda Tuska bardzo niekorzystnej dla Polski umowy na podstawie której polscy podatnicy będą dopłacać z do emerytur Ukraińców. (Emerytury w Polsce są dużo wyższe niż u naszych sąsiadów). Proceder ten już trwa, co potwierdził ZUS, jednak jeśli umowa nie zostanie wycofana, skala będzie znacznie większa.
W nagraniu na swoim kanale YouTube Sławomir Mentzen dokładnie wyjaśnił, na czym polega ten proceder i dlaczego, Polska jest jedynym państwem na świecie, które ma tak niekorzystną dla siebie umowę. Wbrew temu, co usiłowały przekazać niektóre media, żadne inne państwo nie zobowiązało się wobec obywateli Ukrainy w porównywalnym zakresie.
Polacy będą dopłacać części Ukraińców do emerytur. Wystarczy jedna składka
– [...] Umowa jest tak skonstruowana, że Ukrainiec w Polsce ma prawo dostać polską emeryturę, oczywiście pod warunkami. Pierwszy warunek – że zapłacił w Polsce chociaż jedną składkę, że jakkolwiek był ubezpieczony. Bo w Polsce jest tak, że jak raz zapłaci się składkę, to ma się prawo do bardzo niskiej emerytury. Podobnie Polak na Ukrainie – powiedział Mentzen. – Ale jest punkt drugi, że sumuje się czas płacenia składek w Polsce i na Ukrainie. I jeżeli zsumowany czas pracy przekracza 25 lat w przypadku mężczyzn i 20 w przypadku kobiet, to ten ktoś nabywa prawo do minimalnej emerytury w Polsce oraz minimalnej emerytury na Ukrainie – wskazał, zwracając uwagę, co to oznacza w praktyce.
– Jeżeli ktoś przyjedzie do Polski z Ukrainy, będzie pracował jeden dzień albo jeden miesiąc, następnie będzie pracował 25 lat na Ukrainie, przyjedzie do Polski i przejdzie wiek emerytalny, to należy mu się polska minimalna emerytura. Ukraina wypłaci mu wtedy ukraińską emeryturę, a Polska ma obowiązek dopłacić mu polskiej minimalnej emerytury. Oczywiście pod warunkiem, że mieszka w Polsce albo wykazuje, że mieszka w Polsce – tłumaczył.
Inne kraje, kłamliwe artykuły, Jak naprawić problem – Ważne nagranie Mentzena
– Czyli jeżeli ktoś całe życie pracował na Ukrainie, płacił na Ukrainie swoje składki na ubezpieczenie społeczne, przyjechał do Polski np. na miesiąc, czy rok, zapłacił składek np. 12 czy 100 zł. składek, i na podstawie tej umowy zobowiązuje się, że w razie czego, jak on będzie chciał mieszkać w Polsce, to od momentu przejścia w wiek emerytalny, będzie mu wyrównywać od emerytury na Ukrainie – kilkaset zł. do polskiego poziomu emerytury minimalnej, w tym momencie 1878 zł – powiedział Mentzen.
W dalszej części nagrania ekonomista mówił między innymi, na czym polegały kłamstwa w artykułach prasowych na ten temat oraz jak w rzeczywistości wyglądają umowy w tym zakresie pomiędzy Ukrainą a innymi państwami. Zaproponował też rozwiązanie stworzonego przez polski rząd problemu – przede wszystkim emerytury powinny być wypłacane Ukraińcom proporcjonalnie do ich czasu pracy w Polsce. Jeśli ktoś pracował np. jeden dzień, to nabywa prawo do emerytury w wysokości za jeden dzień pracy, a nie minimalną emeryturę.
Czytaj też:
"Coś za coś". Wipler nie ma wątpliwości, jak powinniśmy pomagać UkrainieCzytaj też:
Czarzasty "daje" zaproszenia na wakacje dla dzieci z Ukrainy. "Ze swoich pieniędzy?"
