Premier Donald Tusk na platformie X przekazał „wyrazy najgłębszego współczucia dla rodzin i bliskich ofiar pożaru w Crans-Montanie”. Dodał, że „Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność”.
„Jesteśmy gotowi, na prośbę Szwajcarii, do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych w polskich szpitalach” – poinformował.
Horror w Szwajcarii. Dramatyczny pożar w kurorcie narciarskim Crans-Montana
W pożarze, który wybuchł w sylwestrową noc w kurorcie narciarskim Crans-Montana w Szwajcarii, zginęło według najnowszych danych policji około 40 osób, 115 jest rannych. Wiele ciężko. Przyczyna pożaru pozostaje niejasna. Władze wykluczyły atak terrorystyczny.
Komendant policji kantonu Valais Frederic Gisler poinformował w czwartek wieczorem, że dym wydobywający się z baru w centrum szwajcarskiego kurortu narciarskiego zauważono o godz. 1:30 w nocy.
Kilka sekund później świadek skontaktował się z centrum powiadamiania ratunkowego, aby zgłosić pożar. Natychmiast ogłoszono czerwony alarm, aby wezwać straż pożarną. Pierwsi funkcjonariusze policji i żandarmerii z Crans-Montana przybyli na miejsce zdarzenia o godzinie 1:32 w nocy. Wkrótce później otrzymali wsparcie innych służb ratunkowych.
Komendant policji kantonu Valais Frederic Gisler przekazał, że strażacy szybko ugasili pożar.
Lokalne władze poinformowały, że w nocy otwarto ośrodki recepcyjne, aby zagwarantować opiekę ofiarom pożaru, a o godz. 4:14 uruchomiono infolinię, aby zapewnić informacje i wsparcie poszkodowanym rodzinom. Wszyscy poszkodowani otrzymali pomoc krótko po godzinie 5:00 rano.
Czytaj też:
Horror w szwajcarskim kurorcie. Nie żyje kilkadziesiąt osób, wprowadzono stan wyjątkowyCzytaj też:
Tragedia w Szwajcarii. Zełenski zabrał głos
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
