Trzeba korzystać z dobrych wzorów. W tych dniach wszystkim nam dostarczono "Poradniki bezpieczeństwa" wraz z listem przewodnim podpisanym przez trzech, no nie królów wprawdzie, ale mężów stanu całą gębą, bo przez Władysława Kosiniaka-Kamysza, Marcina Kierwińskiego i Zbigniewa Muszyńskiego.
Zapewniają oni, że wspólna lektura poradnika z rodziną, przyjaciółmi i sąsiadami wzmocni nasze bezpieczeństwo i poczujemy się pewniej. Tak też uczyniłem, po tym jednak, gdy odczytałem stosowny fragment broszury informujący o tym, że w sytuacji kryzysowej, kiedy może zabraknąć wody, zaleca się "nadal" (?) oddawanie moczu do toalety, okrzyknięto mnie idiotą i kategorycznie zakazano dalszego przekazywania tych i podobnych, jak powiedziano, banialuków.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
