Swoją opinią na temat błędów popełnionych przez Prawo i Sprawiedliwość Rafał Ziemkiewicz podzielił się w sobotę za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Ziemkiewicz o polityce kadrowej Kaczyńskiego. "Najgorsze obciążenie"
"Bez wątpienia najgorszym obciążeniem PiS nie są żadne rzekome nadużycia, tylko polityka kadrowa Kaczyńskiego" – ocenił publicysta tygodnika "Do Rzeczy".
Jak podkreślił, kryterium doboru na wysokie stanowiska stanowiło "żeby nie był z układu", bez świadomości, że niektórych "układ" nie chciał, bo byli zwyczajnie za głupi.
Pretekstem do takiej refleksji stała się dla Ziemkiewicza wypowiedź byłego ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza, który ubolewa nad tym, że Polska nie chce wysłać swoich żołnierzy na Ukrainę.
Czaputowicz: Nie jesteśmy w stanie podjąć ryzyka, wysłać nawet symbolicznej liczby żołnierzy na Ukrainę
Chodzi o wywiad udzielony przez byłego szefa polskiej dyplomacji RMF FM. Czaputowicz ostro skrytykował wypowiedź premiera Donalda Tuska z końca ubiegłego roku, który oznajmił, że USA rozmieszczą swoje wojska w Ukrainie. Tymczasem Stany Zjednoczone wycofały się z tej deklaracji. Zdaniem Czaputowicza tą wypowiedzią polskiego premiera "zaszkodziliśmy Ukrainie". Przypomnijmy, że zgodnie z wypowiedzią premiera RP, Stany Zjednoczone zadeklarowały gotowość do udziału w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy po podpisaniu porozumienia pokojowego. Zauważył, że gwarancje bezpieczeństwa obejmują obecność wojsk amerykańskich, na przykład na granicy lub wzdłuż linii kontaktowej między Ukrainą a Rosją.
– To wystąpienie premiera później postawiło w bardzo kłopotliwej sytuacji prezydenta Zełenskiego, który od razu zapytany przez dziennikarzy tłumaczył, że chcielibyśmy (Ukraina – przyp. red.), żeby były wojska amerykańskie, ale to Donald Trump będzie decydował – mówił gość RMF FM. Były szef MSZ ocenił, że "to był błąd" i "polski premier nie powinien takich rzeczy mówić".
Według Jacka Czaputowicza szkodzimy sprawie", gdy "wchodzimy w jakąś rolę, żeby wykazać nasze znaczenie albo że mamy coś do powiedzenia". – W tym wypadku zaszkodziliśmy bardzo Ukrainie, a żadne inne państwo tego nie zrobiło – podkreślił były szef polskiej dyplomacji.
– A dlaczego premier Donald Tusk to zrobił? Jest takie oczekiwanie społeczne, że my przy tych stołach będziemy siedzieć, że my będziemy decydować, podczas gdy nie jesteśmy w stanie podjąć ryzyka, wysłać nawet symbolicznej liczby żołnierzy na Ukrainę – komentował Czaputowicz.
– Polska często zabierając głos, albo domagając się gdzieś, bycia przy jakimś stole, szkodzi sprawie – stwierdził i dodał: – Nie może takich rzeczy mówić polski premier (...). Amerykanie zmienili tę deklarację, już nie ma o tym wsparciu i same Stany Zjednoczone jej nie podpisały.
Czytaj też:
"Niedyplomatyczny sposób". Amerykanie wściekli po słowach TuskaCzytaj też:
"Kpina i kompromitacja". Były szef MSZ grzmi: Działamy na szkodę UkrainyCzytaj też:
Pilny apel ambasadora Ukrainy. "Po czyjej jesteś stronie?"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
