Prezydent Karol Nawrocki w czwartek zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE.
– Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE – przekazał w wygłoszonym orędziu.
Prezydent Karol Nawrocki podkreślił, że nigdy nie podpisze ustawy, która „uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”.
Zauważył, że SAFE to kredyt zaciągany na 45 lat, a koszt jego odsetek może wynieść nawet 180 mld zł. – Polacy będą musieli więc zwrócić drugie tyle co wartość udzielonego kredytu, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe – ocenił.
Mimo weta prezydenta rząd zapowiedział wdrożenie programu SAFE.
Weto do ustawy SAFE. Bryłka: To wszystko od początku do końca było nielegalne
Anna Bryłka, europoseł Konfederacji, oceniła w Telewizji Republika, że „tak naprawdę weto prezydenta jest do ustawy, która ma charakter operacyjny, techniczny, wykonawczy co do szczegółów, kto miałby ewentualnie obsługiwać tę pożyczkę i tak dalej”.
– Natomiast bez zgody prezydenta dzisiaj rząd najprawdopodobniej tę umowę pożyczkową podpisze – stwierdziła.
Europoseł Konfederacji oceniła, że „to wszystko od początku do końca było nielegalne”.
– To znaczy nielegalne w postaci takiej, że jest to duże zobowiązanie i że każdy odpowiedzialny rząd, zanim złoży ten wniosek, powinien przyjść do Sejmu i zaproponować uchwałę. W ogóle ta debata powinna się odbyć dobrych kilka miesięcy wcześniej, a nie w momencie, kiedy jesteśmy na etapie podpisywania umowy pożyczkowej – mówiła.
Anna Bryłka podkreśliła, że ocenia dobrze decyzję prezydenta o wecie ustawy SAFE.
– My apelowaliśmy do pana prezydenta o to, żeby ta ustawa została zawetowana. Natomiast to weto niestety nie zatrzymuje całego procesu i nie zatrzymuje całego mechanizmu SAFE – mówiła.
Bryłka: Rząd potrzebował ustawy SAFE, aby spolaryzować społeczeństwo
Oceniła, że „sytuacja związana teraz z tą uchwałą rządu i z tym, że ta ustawa nie została przyjęta, pokazuje, że rząd nie potrzebował tej ustawy w Sejmie”.
– On jej potrzebował tylko i wyłącznie po to, żeby spolaryzować społeczeństwo, żeby pokazać, że jedna część jest za tym. Narracja obozu rządzącego jest taka, że tutaj my wspieramy polskie bezpieczeństwo, a wszyscy ci, którzy mają wątpliwości, pytania, to są zaliczani do takiego grona zdrajców Polski albo „zakutych łbów”, jak to nazwał pan premier – powiedziała Anna Bryłka.
Czytaj też:
Awantura o pożyczkę SAFE. "Dzieci Sikorskiego nie będą jej spłacać"Czytaj też:
"Przestrzegam premiera Tuska". Mulawa: Naraża się na konsekwencje prawne
