Nie wyprodukujemy słynnych rakiet. Największy sojusznik blokuje Polskę

Nie wyprodukujemy słynnych rakiet. Największy sojusznik blokuje Polskę

Dodano: 
System HIMARS, zdjęcie ilustracyjne
System HIMARS, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons
USA blokuje Polsce transfer technologii. Chodzi o produkcje rakiet Homar-A.

Homar A to system artylerii rakietowej. Polska planowała – podobnie jak wcześniej to zrobiła z koreańską technologią – połączyć amerykańską wyrzunię HIMARS z polskim podwoziem i systemem kierowania ogniem. W 2019 Polska zamówiła 20 wyrzutni HIMARS. Następnie zawarto umowę dot. 486 wyrzutni jednak nie podpisano umowy wykonawczej, a negocjacje pozostają w impasie.

Jędrzej Graf z Defence 24 pisze, że pomysł pozyskania kolejnych elementów amerykańskiej artylerii rakietowej dalekiego zasięgu, utknął, gdyż Polska nadal nie otrzymała zgody USA na produkcję rakiet.

Obecnie HIMARS-y wykorzystują podwozie Oshkosh M1140, które jest nietypowe dla polskiej armii, oraz są zdane na amerykańskie części oraz amerykański system kierowania ogniem AFATDS. Stany Zjednoczone bowiem dość chętnie sprzedają broń, jednak rzadko dzielą się własną technologią.

Bez autonomicznej produkcji i technologii kraj zostaje zdany na decyzje zapadające w USA, czego doświadczyła Ukraina, która korzystając z amerykańskich wyrzutni musiała przed atakiem uzyskać akceptację celów u Amerykanów.

Przypomnijmy jednak, że podobnych problemów nie mnożyła Korea Południowa, która sprzedała nie tylko wyrzutnie, ale również wyraziła zgodę na transfer technologii.

Powołano Ośrodek Systemów Autonomicznych. Cele jednostki

W czwartek w Warszawie wicepremier wraz z sekretarzem stanu w MON Cezarym Tomczykiem wzięli udział w podpisaniu umowy powołującej Ośrodek Systemów Autonomicznych (OSA). Wydarzenie, które odbyło się w siedzibie Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, zainicjowało działalność nowego centrum naukowo-przemysłowego. Ośrodek został utworzony przez wojskowe instytuty badawcze, Instytut Badawczy IDEAS oraz Polską Grupę Zbrojeniową S.A., przy czym rolę lidera projektu objął Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych.

Głównym zadaniem Ośrodka Systemów Autonomicznych będzie koordynacja współpracy między wojskiem, sektorem naukowym a przemysłem obronnym.

Funkcjonowanie OSA ma istotnie skrócić proces przechodzenia od koncepcji i demonstratorów technologii do gotowych rozwiązań gotowych do użycia operacyjnego na polu walki. MON przekonuje, że "dzięki integracji krajowego potencjału technologicznego, w tym start-upów i instytucji badawczych, ośrodek umożliwi systemową selekcję oraz walidację systemów bezzałogowych". Działalność centrum pozwoli również na ograniczenie ryzyka technologicznego i optymalizację kosztów projektów poprzez prowadzenie kompleksowych testów przed wdrożeniem sprzętu do systemu pozyskiwania wyposażenia dla armii – podaje resort.

– Na finiszu prac – i tu chciałbym z dumą poinformować – jest polski "szachid" w programie Pelargonia. Projekt jest realizowany, a ta nazwa – używana potocznie w kontekście sprzętu wykorzystywanego dziś na Ukrainie czy Bliskim Wschodzie – dobrze oddaje charakter jego zdolności. To pierwszy projekt dla OSA, który należy jak najszybciej doprowadzić do pełnej użyteczności. Już w kwietniu odbędą się na poligonie w Ustce testy różnych systemów. Co ważne – zapraszamy także podmioty prywatne, młodych naukowców i zespoły, by prezentowali swoje rozwiązania. Będziemy je testować – poinformował szef MON.

Czytaj też:
W tej sprawie Polacy popierają Tuska. Jednoznaczny sondaż
Czytaj też:
SAFE 0 proc. Marszałek Sejmu zdecydował ws. projektu prezydenta

Źródło: Wirtualna Polska / Defence 24
Czytaj także