"Jesteśmy na finale prac nad własnym dronem klasy uderzeniowej dalekiego zasięgu porównywalnym do rozwiązań typu 'Shahed'. Program 'Pelargonia' jest oparty na polskiej myśli technicznej – rozwijany przez polski przemysł, instytuty badawcze i inżynierów. Wkrótce testy na poligonie w Ustce. Budujemy własne zdolności – szybko, skutecznie i u siebie" – napisał w serwisie X szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
W czwartek w Warszawie wicepremier wraz z sekretarzem stanu w MON Cezarym Tomczykiem wzięli udział w podpisaniu umowy powołującej Ośrodek Systemów Autonomicznych (OSA). Wydarzenie, które odbyło się w siedzibie Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, zainicjowało działalność nowego centrum naukowo-przemysłowego. Ośrodek został utworzony przez wojskowe instytuty badawcze, Instytut Badawczy IDEAS oraz Polską Grupę Zbrojeniową S.A., przy czym rolę lidera projektu objął Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych.
– OSA jest też po to, żeby pokonać bariery administracyjne. OSA jest po to, żeby przyspieszyć wdrażanie do armii, żeby nie stracić ani jednego dnia, żeby korzystać z doświadczeń ukraińskich. Ukraińska armia w ciągu czterech lat brutalnej agresji Rosji na jej terytorium przeszła największą transformację w historii. (…) Tego doświadczenia nie wolno zmarnować. Nie musi być naszym udziałem tak brutalna lekcja. Skorzystajmy z tych doświadczeń, i po to jest również OSA – mówił Kosiniak-Kamysz.
Powołano Ośrodek Systemów Autonomicznych. Cele jednostki
Głównym zadaniem Ośrodka Systemów Autonomicznych będzie koordynacja współpracy między wojskiem, sektorem naukowym a przemysłem obronnym.
Funkcjonowanie OSA ma istotnie skrócić proces przechodzenia od koncepcji i demonstratorów technologii do gotowych rozwiązań gotowych do użycia operacyjnego na polu walki. MON przekonuje, że "dzięki integracji krajowego potencjału technologicznego, w tym start-upów i instytucji badawczych, ośrodek umożliwi systemową selekcję oraz walidację systemów bezzałogowych". Działalność centrum pozwoli również na ograniczenie ryzyka technologicznego i optymalizację kosztów projektów poprzez prowadzenie kompleksowych testów przed wdrożeniem sprzętu do systemu pozyskiwania wyposażenia dla armii – podaje resort.
– Na finiszu prac – i tu chciałbym z dumą poinformować – jest polski "szachid" w programie Pelargonia. Projekt jest realizowany, a ta nazwa – używana potocznie w kontekście sprzętu wykorzystywanego dziś na Ukrainie czy Bliskim Wschodzie – dobrze oddaje charakter jego zdolności. To pierwszy projekt dla OSA, który należy jak najszybciej doprowadzić do pełnej użyteczności. Już w kwietniu odbędą się na poligonie w Ustce testy różnych systemów. Co ważne – zapraszamy także podmioty prywatne, młodych naukowców i zespoły, by prezentowali swoje rozwiązania. Będziemy je testować – poinformował szef MON.
Czytaj też:
Spór w koalicji o projekt prezydenta. Nastąpi zaskakujący zwrot?
