Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w poniedziałek w Budapeszcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem z okazji Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Spotkanie prezydenta z szefem węgierskiego rządu, stało się przedmiotem ataków ze strony polityków koalicji rządzącej, którzy twierdzą, że prezydent wspiera Viktora Orbana przed wyborami na Węgrzech, które odbędą się 12 kwietnia.
Rząd atakuje prezydenta po spotkaniu z Orbanem
Witold Tumanowicz, poseł Konfederacji, pytany o to, czy decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o spotkaniu z Viktorem Orbanem przed wyborami na Węgrzech była słuszna, odpowiedział, iż uważa, że „polscy politycy, szczególnie na tak wysokich stanowiskach jak pan prezydent, powinni utrzymywać kontakty i relacje z państwami, i z liderami państw, które są przecież naszymi sojusznikami”.
– Węgry są zarówno w NATO, jak i w Unii Europejskiej, więc spotkanie z premierem Węgier nie jest, a przynajmniej nie powinno być niczym nadzwyczajnym – dodał.
Poseł Konfederacji przyznał, że nie do końca rozumie tę histerię, która się teraz pojawia.
– Wiemy też, że oczywiście Węgry nie mają we wszystkich kwestiach interesu w 100 proc. zgodnego z polskim interesem, ale to jest normalne. Nie ma państwa, które ma w pełni zgodny interes z naszym interesem, jednak to nie powinno nas powstrzymywać przed tym, żeby dobre relacje utrzymywać – mówił.
Tumanowicz: Ukraina wstrzymuje dostawy ropy na Węgry
Pytany o zarzuty rządu, zwłaszcza premiera Donalda Tuska, który stwierdził na platformie X, że „jest pierwszy efekt wizyty Karola Nawrockiego w Budapeszcie”. „Premier Orbán odciął Ukrainę od dostaw gazu. Putin się cieszy” – napisał szef rządu, Witold Tumanowicz odpowiedział, aby pamiętać, jaki jest kontekst.
– Mianowicie Ukraina wstrzymuje dostawy ropy na Węgry, więc w tym zakresie wiemy doskonale, że Węgry działają po prostu w swoim własnym interesie. On nie musi być zbieżny z naszym, możemy nawet to krytykować. Jednak twierdzenie, że powinniśmy teraz namawiać Viktora Orbana do tego, aby działał wbrew swojemu węgierskiemu interesowi, jest moim zdaniem śmieszne i naiwne – powiedział poseł Konfederacji.
Czytaj też:
"Bezrobocie, bieda i brak perspektyw". Mulawa uderza w rząd TuskaCzytaj też:
"Kretyńska narracja". Były szef MSZ nie zostawił suchej nitki na rządzie
