Podczas części poświęconej pytaniom w sprawach bieżących w Sejmie, poseł Ewa Schaedler z Polski 2050 pytała obecnego na sali wiceszefa MSZ Teofila Władysława Bartoszewskiego o stanowisko rządu wobec projektu ustawy tej partii "AntyPolexit". Propozycja Polski 2050, będąca nowelizacją ustawy o umowach międzynarodowych zakłada, że decyzja o wyjściu Polski z Unii Europejskiej musiałaby być poprzedzona ogólnonarodowym referendum w tej sprawie.
Parlamentarzystka przypomniała, że jej ugrupowanie złożyło projekt ponad rok temu. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w marcu 2025 r., jednak od tamtej pory nie wyszedł z sejmowej komisji spraw zagranicznych, której przewodniczym jest poseł KO Paweł Kowal.
Bartoszewski: Referendum nie można wprowadzić ustawą
– Co do zasady MSZ przychylnie odnosi się do propozycji zmiany ustawy o umowach międzynarodowych autorstwa klubu Polska 2050, rozumiejąc intencje autorów projektu – odpowiedział Bartoszewski. Dodał, że przy obecnych regulacjach prawnych, wyjście Polski z UE możliwe jest poprzez wypowiedzenie Traktatu o UE i Traktatu o Funkcjonowaniu UE.
Wiceminister z PSL przypomniał, że do ich wypowiedzenia przez Sejm i Senat wystarcza zwykła większość głosów. Bartoszewski wskazał, że referendum ogólnokrajowe może zostać przeprowadzone "tylko w wyniku zarządzenia go przez Sejm albo na wniosek prezydenta za zgodą Senatu i nigdy nie jest obowiązkowe". – Nie ma możliwości wprowadzenia przez ustawę obowiązku przeprowadzenia referendum, bo to jest prerogatywa konstytucyjna, a nie ustawowa, i Sejm nie ma takiego prawa – podkreślił Bartoszewski. Oświadczył również, że gdyby Polska chciała wprowadzić obowiązek przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego, w przypadku decyzji o opuszczeniu przez Polskę Unii Europejskiej wymagałoby to również zmiany konstytucji, a nie tylko ustawy o umowach międzynarodowych.
– Dlatego wskazana przez panią poseł w pytaniu luka prawna, czyli brak obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego przy wyprowadzaniu Polski z Unii Europejskiej wymaga zmiany o charakterze konstytucyjnym (...). Zmiany o charakterze wyłącznie ustawowym mogą być kwestionowane i prawdopodobnie byłyby kwestionowane, w tym przez kierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego – ocenił wiceszef MSZ.
Czytaj też:
Niemiecka gazeta: Polexit byłby katastrofąCzytaj też:
Tylu Polaków chce polexitu. Najnowszy sondaż
