Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o uchyleniu ponad 40 zarządzeń wojewody zmieniających nazwy ulic w Warszawie. Chodzi o ustawą dekomunizacyjną. W związku z tym, IPN zaapelował do władz samorządowych Miasta Stołecznego Warszawy, aby te odstąpiły od procedury przywracania już zmienionych nazw symbolizujących lub propagujących komunizm..
Prezydent Warszawy nie krył zadowolenia z wyroku sądu. – Cieszę się, że sąd potwierdził to, co mówiliśmy od dawna: że decyzje dot. zmian ulic są w gestii radnych w Radzie Miasta Stołecznego Warszawy i że nie może wojewoda decydować za samorząd w tak istotnych sprawach – powiedział Rafał Trzaskowski podczas konferencji prasowej. 13 grudnia, w rocznicę Stanu Wojennego, Rada Warszawy przyjęła uchwałę w sprawie sieci publicznych szkół podstawowych, w której "zdekomunizowane" przez wojewodę nazwy ulic zastąpiono dawnymi nazwami.
I tak wracają m. in. ulice: ZWM, Modzelewskiego, Duracza, Wrońskiego, Gidzińskiego, Małego Franka, 17 Stycznia, Kulczyńskiego, Gruszczyńskiego, Rzymowskiego, Sternhela, Sobczaka, Pstrowskiego, Jędrzejowskiego, 1 Praskiego Pułku, Parola, Szałka, Balcerzaka, Kokoszków, Fondamińskiego. Wśród nich jest także al. Armii Ludowej – oznacza to, że nie będzie al. Lecha Kaczyńskiego. Aż 44 z 45 ulic wraca do starych nazw.
Uchwałę ws. w sprawie sprzeciwu wobec działań władz Miasta Stołecznego Warszawy zmierzających do przywrócenia nazw ulic propagujących komunizm podjęło dziś Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej.
"Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej wyraża głębokie zaniepokojenie możliwością przywracania przez władze Miasta Stołecznego Warszawy w nazwach ulic, osób i organizacji odpowiedzialnych za wprowadzanie i umacnianie systemu totalitarnego w czasie II wojny światowej i w okresie powojennym" – czytamy w dokumencie. Kolegium zwróciło się z do rady miasta oraz prezydenta Warszawy z apelem o "roztropne podejmowanie decyzji, które mają bardzo poważne konsekwencje dla kształtowania pamięci o naszej przeszłości".
