Przyszłego premiera wskaże prezydent. "Będzie nim Bogucki"

Przyszłego premiera wskaże prezydent. "Będzie nim Bogucki"

Dodano: 
Prezydent RP Karol Nawrocki (P) i szef KPRP Zbigniew Bogucki (L)
Prezydent RP Karol Nawrocki (P) i szef KPRP Zbigniew Bogucki (L) Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Realnym kandydatem PiS na premiera ma być Zbigniew Bogucki – podaje "Rzeczpospolita", powołując się na źródła w partii.

O szefie prezydenckiej kancelarii Zbigniewie Boguckim gazeta pisze: "Wypowiada się za prezydenta w kwestiach prawnych i uzasadnia część wet. W Sejmie po wystąpieniach dostaje największy aplauz z polityków prawej strony. Jest pracowity i lojalny wobec Jarosława Kaczyńskiego i Karola Nawrockiego. Szanuje go Konfederacja. Rośnie w siłę. Jest polityczną przyszłością prawicy".

Zbigniew Bogucki w Sejmie

Bogucki przyszłym premierem? "Łączy całą prawicę"

– Przyszłego premiera wskaże prezydent, nie prezes ani ktokolwiek inny. I przyszłym premierem łączącym całą prawicę będzie Zbigniew Bogucki – mówi w rozmowie z "Rz" polityk PiS.

Dziennik twierdzi, że podobne głosy słychać z innych frakcji PiS i od innych osób nie tylko z partii Jarosława Kaczyńskiego, ale również z Pałacu Prezydenckiego.

"Pod nazwiskiem nikt nie chce się wypowiadać, gdyż nie chcą szkodzić Przemysławowi Czarnkowi, którego prezes PiS wskazał jako przyszłego kandydata na premiera" – czytamy w tekście.

Dr hab. Anna Materska-Sosnowska, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że nie można wykluczyć scenariusza, w którym po wyborach Karol Nawrocki właśnie zaufanemu Zbigniewowi Boguckiemu powierzy misję stworzenia rządu.

Pomost między PiS a Konfederacją

Z informacji "Rz" wynika, że Zbigniew Bogucki w Pałacu Prezydenckim jest osobą dominującą, której prezydent ufa nie tylko w tematach prawnych. – Nie budzi negatywnych emocji, jak Czarnek czy Morawiecki. Mógłby być pomostem między PiS a Konfederacją i premierem z nadania prezydenta, za zgodą prezesa – tłumaczy rozmówca z Pałacu.

O tym, że Boguckiego należy traktować poważnie, przekonany jest prof. Rafał Chwedoruk. – Był już brany pod uwagę jako kandydat na prezydenta. Jest sprawny i rozpoznawalny. Gdyby w tej chwili doszło do wyborów parlamentarnych, byłby on jednym z negocjatorów powstającej nowej Rady Ministrów – uważa politolog.

Czytaj też:
Rezygnacja Cenckiewicza. "Trzech ministrów zawiązało sojusz przeciwko niemu"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także