Na przykład Donald Tusk podał, że kryptoafera to w zasadzie afera PiS i jeszcze tych PiS-owskich mediów i że pewnie to dlatego prezydent Nawrocki nie chciał podpisać ustawy o kryptowalutach dwa razy. Stop. No i oczywiście znalazł się jakiś cwaniak jeden z drugim, który na złość premierowi własnego państwa wygrzebał dokumenty z datami, z których wynika, że umorzenie sprawy Zonda nastąpiło 29 kwietnia 2024 r., a wtedy tak jakby PiS nie rządził, niestety. Stop. A następny jeszcze wredziol wygrzebał, że za umorzeniem stoi prokurator z własnym podpisem, którego za czasów Ziobry zdegradowano, a za czasów Tuska w marcu 2024 r. przywrócono na stanowisko. Stop. Tusk na razie nie odniósł się do tych zasmucających informacji, bo nie miał czasu, co jest winą PiS.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
