Imigrant z Zimbabwe łagodnie potraktowany po ataku w Lublinie

Imigrant z Zimbabwe łagodnie potraktowany po ataku w Lublinie

Dodano: 
Radiowóz policyjny, zdjęcie ilustracyjne
Radiowóz policyjny, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Imigrant z Zimbabwe, który zaatakował i zranił mieszkańca Lublina został już zwolniony i nie odpowie za rozbój.

Obywatel Zimbabwe mieszkający w Warszawie, który w Lublinie nagle zaatakował i zranił świętującego urodziny 40-latka, nie został aresztowany. Ofiara trafiła do szpitala z rozległą raną tylnej części głowy i jak się okazało urazem kręgosłupa. Imigrant po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu i został wypuszczony.

Imigrant z Zimbabwe łagodnie potraktowany po ataku w Lublinie

Do napaści doszło w niedzielę. Pochodzący z Afryki mężczyzna odepchnął stojącego przy barze innego mężczyznę. Następnie doszło do krótkiej wymiany zdań i wydawało się, że to koniec całego zajścia. Jednak po chwili agresor wrócił i niespodziewanie uderzył mężczyznę w głowę trzymaną w ręku szklanką z piwem. Świadek zdarzenia potwierdził, że napastnik był agresywny. Na szczęście – jak wspomnieliśmy – szklanka trafiła w tył głowy, a nie w twarz. – U zaatakowanego pojawiło się silne krwawienie – powiedział świadek.

Jak pisze "Wirtualna Polska" obywatel Zimbabwe usłyszał zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu (…) Za przestępstwo z art. 157 par. 2 Kodeksu karnego grozi mu grzywna, ograniczenie wolności lub do 2 lat więzienia. Policja nie złożyła wniosku o jego deportację, bo kwalifikacja prawna czynu była stosunkowo niska. Ponadto mężczyzna w przeszłości nie miał żadnych problemów z prawem.

Bosak: Skandal w Lublinie

Mężczyzna nie jest mieszkańcem Lublina, a do miasta przyjechał z Warszawy specjalnie na odbywający się dzień wcześniej Africa Day Festival. W Warszawie ma być DJ-em. Jak pisze WP, policjanci potraktowali to jako zwykłą sprzeczkę słowną, która zakończyła się rękoczynami. Takich zdarzeń nawet nie odnotowuje się w policyjnych kronikach informacyjnych".

Jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak zwrócił uwagę, że imigrant z Zimbabwe został potraktowany wyjątkowo łagodnie, biorąc pod uwagę, że uderzył szklaną w tył głowy. Nie odpowie za usiłowanie zabójstwa ani za rozbój.

Czytaj też:
Migracja do Polski na "studenta". Ważna interpelacja posła PiS
Czytaj też:
Skandal w Lublinie. Urząd ściąga z Afryki imigrantów z rodzinami?

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: Wirtualne Media / Lublin 112 / DoRzeczy.pl / X
Czytaj także