Komunikat IPN Ukrainy. Zrzucają sprawstwo na "niemiecką policję"

Komunikat IPN Ukrainy. Zrzucają sprawstwo na "niemiecką policję"

Dodano: 
Huta Pieniacka, Ukraina, 09.06.2026. Prace poszukiwawcze
Huta Pieniacka, Ukraina, 09.06.2026. Prace poszukiwawcze Źródło: PAP / Vladyslav Musiienko
Instytut Pamięci Narodowej opublikował wpis, w którym zwrócił uwagę, jak strona ukraińska zakłamuje informacje na temat sprawców ludobójstwa na Polakach w latach 40.

"Pamięć o ofiarach zaczyna się od nazwania sprawców!" – czytamy na początku. IPN przekazał, że w środę Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej na swojej stronie internetowej opublikował komunikat dotyczący rozpoczęcia prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej. W informacji stwierdzono m.in.: "28 lutego 1944 roku Huta Pieniacka padła ofiarą zbrojnego ataku. Według źródeł archiwalnych, ataku na wieś dokonał oddział niemieckiej policji. Znaczna część mieszkańców Huty Pieniackiej zginęła tragicznie, a sama wieś została spalona".

Zbrodnia w Hucie Pieniackiej. IPN Ukrainy zrzuca sprawstwo na Niemców

W rzeczywistości sprawcy nie byli "niemiecką policją", a ukraińskimi ochotnikami. "Opis ten zrzuca odpowiedzialność za zbrodnię na bliżej nieokreślony «oddział niemieckiej policji», pomijając ustalenia historyków i prokuratorów wskazujące, że pacyfikacji dokonał przede wszystkim 4. Galicyjski Ochotniczy Pułk Policyjny SS powiązany z 14 Dywizją SS «Galizien», złożony z ukraińskich ochotników" – przypomniał polski IPN.

Na tym jednak nie koniec przekłamania. "Po drugie, komunikat nie wspomina o udziale w zbrodni oddziałów Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz lokalnych paramilitarnych grup ukraińskich nacjonalistów, które według relacji świadków, współuczestniczyły w otoczeniu miejscowości, identyfikowaniu mieszkańców oraz przeprowadzeniu mordu" – czytamy dalej.

Zdaniem Instytutu "treść komunikatu wpisuje się w narrację części ukraińskich historyków, którzy zaprzeczają udziałowi Ukraińców w masakrze w Hucie Pieniackiej. Opierają swoje tezy m.in. na twierdzeniach oficera SS i UPA Jewhena Pobihuszczy".

IPN: Nieuzasadnione złagodzenie opisu wydarzeń

Kolejna rzecz dotyczy zastosowanej, kompletnie nieadekwatnej do sytuacji terminologii. "Określenie, że «znaczna część mieszkańców zginęła tragicznie», stanowi nieuzasadnione złagodzenie opisu wydarzeń. Huta Pieniacka nie była miejscem bliżej nieokreślonej tragedii wojennej, lecz miejscem masowego mordu na ludności cywilnej. Mieszkańców mordowano w sposób planowy i brutalny. Część zginęła w płomieniach w zabudowaniach gospodarczych lub domach. Ofiarami byli przede wszystkim polscy cywile – kobiety, dzieci oraz osoby starsze. Liczbę zamordowanych szacuje się od 850 do nawet 1100 osób. Dokładna liczba ofiar zostanie ustalona po przeprowadzeniu prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych" – pisze IPN.

Do tej pory udało się ustalić personalia 634 ofiar.

Czytaj też:
Ekshumacje na Wołyniu. Michnik: Absurdalne i niebezpieczne
Czytaj też:
Ukraina wydała zgodę na ekshumacje w Ostrówkach

Źródło: IPN
Czytaj także