Ewa Zajączkowska-Hernik, europoseł Konfederacji, skomentowała w Radiu ZET głośny wywiad doktora Emila Jędrzejewskiego.
– Widzę przerażenie ze strony byłego ordynatora, mówił to też pod swoim imieniem i nazwiskiem, być może wcześniej był zastraszany, dlatego teraz zdecydował się mówić. Zastanawiam się, czy będzie miał jak udowodnić swoje słowa. Kroki prokuratury zmierzają w stroną taką, by te sprawę ukręcić. Oni, Koalicja Obywatelska mają ogromny pożar, nie powiem gdzie – mówiła.
Zajączkowska-Hernik: Takiego skandalu w polskiej służbie zdrowia nie było
Europoseł Konfederacji oceniła, że "takiego skandalu w polskiej służbie zdrowia nie było".
– Były ordynator szpitala pod imieniem i nazwiskiem wyjawia takie informacje, które być może faktycznie miały miejsce. (…) To są nowe ośmiorniczki Koalicji Obywatelskiej. To może pogrążyć rząd i Tusk o tym wie – mówiła.
Zwróciła uwagę, że obrońcą Dawida Kacprzyka jest mecenas Jacek Dubois, którego – jak mówiła – "była żona Maria Ejchart to podwładna ministra Waldemara Żurka w resorcie sprawiedliwości". – Wydaje mi się, że będą próbować ukręcić sprawie łeb – dodała.
W ocenie Ewy Zajączkowskiej-Hernik "zaraz po wywiadzie, były ordynator jest wezwany na przesłuchanie, maglowany, bez adwokata, mimo że nie chciał składać zeznań bez prawnika".
– Być może właśnie jest na niego nakładana presja, by zrobić z niego wariata, osobę, która niesłusznie oskarża byłego działacza KO – stwierdziła.
Pytana o pomysł komisji śledczej w tej sprawie, powiedziała, że "sejmowe komisje śledcze mają to do siebie, że dochodzi do zatracenia istotny sprawy i ma miejsce taka polityczna nawalanka, być może jest to jedno z rozwiązań, jeżeli prokuratura nie będzie potrafiła wyjaśnić tej sprawy".
– Koalicja Obywatelska szła do wyborów z postulatem zrobienia jakiejś reformy w systemie ochrony zdrowia. Oczywiście, z tego nic nie wyszło, więc jakby w ogóle mnie to nie dziwi. Mieli czas na to, żeby jakąś reformę przeprowadzić, a jedne co widać to to, że obsadzają po prostu swoje tłuste koty na stanowiskach, zarabiają grube pieniądze, a ludzie jak czekali w kolejkach tak czekają – podkreśliła.
Wstrząsający wywiad doktora Emila Jędrzejewskiego
Doktor Emil Jędrzejewski udzielił we wtorek wywiadu Kanałowi Zero. Lekarz stwierdził m.in., że na SOR Szpitala Południowego w Warszawie procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Lekarza uważa, że w szpitalu miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.
Dawid Kacprzyk w trakcie specjalizacji zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. W szpitalu miał istnieć "salonik VIP" dla polityków KO. Dawid Kacprzyk to były już koordynator SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie i były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus.
Doktor Emil Jędrzejewski był w środę przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero.
Prokurator Piotr Antoni Skiba przekazał po przesłuchaniu, iż "świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika".
Dawid Kacprzyk wydał oświadczenie
W środę oświadczenie w sprawie wydał Dawid Kacprzyk, którego treść przekazał jego adwokat, Jacek Dubois.
"Wskazane wyżej publiczne zarzuty kierowane pod moim adresem są nieprawdziwe, bezpodstawne i noszą cechy zniesławienia. W związku z tym informuję, że podjąłem już działania prawne, a sprawa zostanie skierowana na drogę właściwego postępowania sądowego" – stwierdził.
Czytaj też:
Minister zdrowia reaguje na aferę. Wydała oświadczenieCzytaj też:
Kacprzyk przerywa milczenie. Wydał oświadczenie po głośnym wywiadzie
