Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos podczas czwartkowej sesji Rady Miasta, gdzie tłumaczył się z afery w Szpitalu Południowym. – Dotychczasowy przebieg kontroli potwierdza, że odwołanie dotychczasowego zarządu było w pełni uzasadnione, a zarazem oznacza, że nowy zarząd musi ten stan rzeczy jak najszybciej naprawić – ocenił.
W części posiedzenia przeznaczonej dla mieszkańców, głos zabrał m.in. dziennikarz Patryk Słowik, współautor tekstów ujawniających kulisy afery w Szpitalu Południowym.
– Chciałbym zwrócić uwagę – przepraszam, odniosę się do siebie; jednocześnie, gdy pan prezydent wyjaśnia tę kwestię, pana koledzy partyjni wprost, publicznie wyzywają mnie, nazywają mnie złodziejem, organizują ankiety w internecie, a wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej i wiceprzewodniczący Klubu Koalicji Obywatelskiej uważają, że pierwszą osobą, która będzie się tłumaczyć przed prokuratorem, powinienem być ja –
– Panie prezydencie, wydaje mi się, że ta kwestia, to, o czym pan mówił, wymaga wyjaśnienia i pokazania, gdzie są przypadki niewłaściwe, oraz wyeliminowania tego, żeby takie sytuacje się nie powtarzały –
– Wydaje mi się, że zastraszanie osób mówiących o nieprawidłowościach, a dokładnie to robią pana koledzy, spowoduje, że niektórzy będą się obawiali mówić. Pan cały wątek poświęcił temu, żeby ludzie zgłaszali informacje o nieprawidłowościach. Myślę, że niektórzy mogą się obawiać, gdy usłyszą od czołowych polityków w kraju, że za chwilę będą musieli się tłumaczyć przed prokuratorem albo że w internecie będą urządzane ankiety, czy dziennikarz opisujący dany temat jest złodziejem – mówił dziennikarz Kanału Zero.
Mocne pytanie do Malinowskiej-Grupińskiej
Patryk Słowik zadał też pytanie: – Chciałem zadać pytanie pani przewodniczącej, pani Malinowskiej-Grupińskiej. Chciałem zadać pytanie, czy 25 czerwca 2026 roku to nie jest dobry dzień na złożenie najpierw rezygnacji z funkcji przewodniczącej, a potem na złożenie mandatu radnej miasta stołecznego Warszawy?
Wcześniej przewodnicząca RM Warszawy zdecydowanie zaprzeczyła, jakoby korzystała z "salonika VIP". – Od tygodnia żyję w obszarze insynuacji. Nie byłam nigdy w żadnym saloniku (VIP — red.). W ogóle pierwszy raz usłyszałam, że jest takie miejsce w Szpitalu Południowym, w doniesieniach prasowych. Tylko tyle mogę powiedzieć – powiedziała na sesji Ewa Malinowska-Grupińska.
Z kolei prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powiedział, że "nie było żadnego, formalnego pokoju VIP na SOR w Szpitalu Południowym".
Czytaj też:
Zandberg uderza w Trzaskowskiego. "Standardy z Uzbekistanu z lat 90."
