W Puźnikach zakończono drugi etapu poszukiwań zbiorowych grobów Polaków, którzy zostali zamordowani przez Ukraińców w czasie II wojny światowej.
"Zakończyły się kolejne prace poszukiwawcze w Puźnikach prowadzone przez Fundację Wolność i Demokracja we współpracy z Pomorskim Uniwersytetem Medycznym z udziałem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Instytutu Pamięci Narodowej. Tym razem nie odnaleziono drugiej zbiorowej mogiły ofiar. To trudna wiadomość, ale nie zmienia naszego celu" – napisała Cienkowska w serwisie X.
Jak dodała, dalsze poszukiwania będą kontynuowane w sierpniu w kolejnym miejscu w Puźnikach. "Każda ofiara zasługuje na odnalezienie, imię i godny pochówek. Nie przestaniemy szukać" – zapewniła minister.
UPA wymordowała bezbronnych mieszkańców
Puźniki to dawna polska wieć, która dziś znajduje się w obwodzie tarnopolskim na Ukrainie. To właśnie w tej miejscowości w nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. ukraińscy nacjonaliści wymordowali, jak podają różne źródła, od 50 do 120 Polaków. Głównym odpowiedzialnym za tę zbrodnię był Petro Chamczuk, stojący na czele sotni UPA Szare Wilki. 13 lutego nad ranem banderowcy zaatakowali mieszkańców Puźnik. W miejscowości przebywało wówczas zaledwie kilkanaście osób zdolnych do obrony.
Do tej pory w Puźnikach odnaleziono i pochowano szczątki 43 osób. Były to pierwsze tego typu działania po zniesieniu w listopadzie 2024 roku przez stronę ukraińską zakazu poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy. Uroczystości pogrzebowe zamordowanych Polaków odbyły się 6 września 2025 roku.
W październiku ubiegłego roku Ukraina wydała zgodę na przeprowadzenie ekshumacji polskich ofiar rzezi wołyńskiej w miejscowości Ugły na Wołyniu. Na początku października Bodnar informował o gotowości Kijowa do wydania zgody na ekshumacje w dwóch lokalizacjach: Hucie Pieniackiej w obwodzie lwowskim oraz Ugłach w obwodzie rówieńskim. Przeważająca większość miejsc, w których dochodziło do zbrodni na Polakach, nadal jest niezbadana, a ukraińskie władze nie wyraziły zgody na prace poszukiwawcze.
Czytaj też:
Rozliczenie ludobójstwa na Wołyniu. Polacy surowo oceniają działania UkrainyCzytaj też:
Odebranie Zełenskiemu orderu. Oto, co myślą Polacy
