Zatrzymanie miało miejsce w Bydgoszczy. 23-latek opublikował w mediach społecznościowych nagranie zawierające publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa oraz wulgarne wypowiedzi skierowane wobec uczestników Marszu Pamięci o Ofiarach Rzezi Wołyńskiej.
Ukrainiec został przekazany Straży Granicznej wraz z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu.
"Nie ma przyzwolenia na przestępstwa motywowane nienawiścią, ani nawoływanie do przemocy. Stołeczna Policja będzie w takich przypadkach reagowała szybko, zdecydowanie i konsekwentnie – bez względu na narodowość, pochodzenie czy obywatelstwo sprawcy" – informuje Policja.
Do komunikatu Komendy Stołecznej Policji odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
"Tak jak mówiłem. Zero tolerancji dla agresji i nienawiści. Policja zawsze będzie reagować twardo i zdecydowanie — niezależnie od tego, kto jest sprawcą takich czynów" – napisał szef MSWiA na platformie X.
Trzech Ukraińców pobiło parę. Mężczyzna zmarł
Kilka dni temu trzech napastników pobiło parę w centrum Bytowa. 36-letni mężczyzna zmarł w szpitalu. Okazało się, że sprawcy pochodzą z Ukrainy.
Do zdarzenia doszło 9 lipca w centrum Bytowa (woj. pomorskie). Grupa trzech mężczyzn w wieku 28, 30 i 37 lat zaatakowała parę – 36-letniego mężczyznę i 44-letnią kobietę. W wyniku doznanych obrażeń poszkodowany 36-latek trafił do szpitala.
Na miejscu pracowali policyjni technicy, którzy przeprowadzili szczegółowe oględziny i zabezpieczyli materiał dowodowy. Śledczy przesłuchali również świadków zdarzenia. Działania funkcjonariuszy doprowadziły do ustalenia tożsamości napastników i ich zatrzymania.
Sprawcy zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu, którego następstwem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu. Niestety, po wykonaniu czynności procesowych, okazało się, że pobity 36-latek zmarł.
Czytaj też:
Ukraińcy pobili na śmierć Polaka. Jest reakcja ambasadora Ukrainy
