W środę (15 lipca) przed rozpoczęciem posiedzenia Sejmu marszałek Włodzimierz Czarzasty wystąpił na konferencji prasowej, podczas której mówił o atakach i pobiciach osób z Ukrainy w Polsce, przywołując kilka przykładów z ostatnich miesięcy.
W Sejmie wyświetlono także nagranie dokumentujące głośny incydent z Bielska-Białej, gdzie w autobusie miejskim mężczyzna zaatakował słownie dwie dziewczynki z Ukrainy. W wulgarnych słowach komentował ich pochodzenie i narodowość.
– Zacząłem od tego dlatego, że chcę, żeby w Sejmie te sprawy wybrzmiały w sposób jednoznaczny. Polowanie na Ukraińca trwa. Potępiam tu, w polskim Sejmie zachowania antyukraińskie. Ta nienawiść ma twarz Brauna, Nawrockiego, Mateckiego, Czarnka, Berkowicza, Kowalskiego, Mentzena i Bosaka – wyliczał Czarzasty.
Czarzasty: Trwa polowanie na Ukraińców. Bogucki: Marszałek powinien zapolować na zdrowy rozsądek
Do jego słów odniósł się w sobotę (18 lipca) szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki. "Myślę, że dobrze byłoby, gdyby pan marszałek Czarzasty zapolował na zdrowy rozsądek, polskie interesy i polską rację stanu, zamiast opowiadać takie głupoty" – napisał w serwisie X.
Podkreślił, że antyukraińskie incydenty w Polsce są skandaliczne i wszyscy powinni je potępić. "Natomiast próba obciążania za te incydenty Prezydenta RP czy politycznych oponentów oraz używanie określenia «polowanie na Ukraińców» jest skrajnie nieodpowiedzialne" – ocenił szef KPRP.
Jego zdaniem wypowiedź Czarzastego to próba wyjścia przez koalicję z trudnej sytuacji, kiedy rządzący "nie potrafili jednoznacznie określić swojego stanowiska w sprawie odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu, chociaż popiera to trzy czwarte Polaków".
Bogucki stwierdził na koniec, że słowa marszałka Sejmu w ogóle go nie dziwią.
Kryzys w relacjach z Kijowem. Zełenski pozbawiony Orderu Orła Białego
Relacje polsko-ukraińskie zaostrzyły się w czerwcu, po tym jak prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego ukraińskiemu prezydentowi z powodu jego decyzji o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA" – Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-1945 mordowała Polaków na Wołyniu.
Wkrótce potem Zełenski ogłosił budowę Panteonu Narodowego, w którym mają się znaleźć m.in. ukraińscy nacjonaliści odpowiedzialni za zbrodnię wołyńską. Projekt ustawy w tej sprawie przyjął ukraiński parlament (Rada Najwyższa).
Na początku lipca prezydenci Polski i Ukrainy rozmawiali na szczycie NATO w Ankarze. Nawrocki powiedział dziennikarzom po spotkaniu z Zełenskim, że w sprawach historycznych nie doszli do porozumienia. Podkreślił również, że kwestie związane z UPA i banderowską symboliką są dla niego "nienegocjowalne".
W piątek (17 lipca) prezydent Ukrainy zapowiedział otwarcie archiwów ukraińskich tajnych służb dotyczących – jak to ujął – "tragicznych wydarzeń XX wieku na Wołyniu". Zapowiedział również zwiększenie liczby zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje.
Czytaj też:
Zapowiedź Zełenskiego ws. Polski. Czarnek reaguje
