Kancelaria Senatu zawarła z warszawskim salonem Osman Atelier umowę wartą ponad 20 tys. zł na "przygotowanie do wystąpień publicznych i medialnych" marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Zwrócił na to uwagę użytkownik platformy X @obserwujesobie. "O ja naiwny! Byłem przekonany (serio), że politycy za fryzjera, to se sami płacą. A tu proszę, ciocia Małgonia i fryzury na koszt podatnika. Ciekawe, czy chociaż tipa zostawia?" – mogliśmy przeczytać.
Internauci zaczęli się zastanawiać, czy fryzura i makijaż marszałek Senatu powinny być finansowane z publicznych pieniędzy.
Kancelaria Senatu wyjaśnia
Portal Onet.pl zwrócił się do Kancelarii Senatu z prośbą o komentarz. Kancelaria potwierdziła, że taka umowa została zawarta. Wyjaśniła, że "dotyczy [ona] przygotowania marszałek Senatu do wystąpień publicznych, w tym medialnych, i obejmuje wykonanie usługi wizażu".
"Usługa zamawiana jest tylko na wybrane najważniejsze uroczystości państwowe i wydarzenia, odbywające się w Senacie i poza nim oraz przy okazji spotkań międzynarodowych na najwyższym szczeblu. Przy okazji wywiadów medialnych pani marszałek korzysta z usług pracowników danych mediów" – czytamy.
Umowa została podpisana 1 lipca 2026 r. i będzie obowiązywała do 31 stycznia 2027 r. "Jest to umowa ramowa, która umożliwia w danym okresie realizację zleceń, nie zobowiązuje jednak do wykorzystania całej kwoty (wartość umowy to kwota maksymalna). Kancelaria Senatu płaci jedynie za faktycznie zrealizowane usługi. W ramach tej umowy nie wydatkowano jeszcze żadnych środków" – oświadczyła Kancelaria Senatu. Sama Kidawa-Błońska nie odniosła się dotychczas do całej sprawy.
Wątpliwości wokół wydatków Senatu
To nie pierwszy raz, gdy wydatki Kancelarii Senatu wzbudzają kontrowersje. W ubiegłym roku Senat przyznał Fundacji Otwarty Dialog ponad 57 tys. zł na organizację "Londyńskich czwartków literackich". Problem w tym, że żaden z rzekomo zaproszonych pisarzy o tym nie wiedział. Ostatecznie fundacja musiała zwrócić całość dotacji. Taką decyzję wydał Senat po przeprowadzonej kontroli. Umowa została rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym.
Stacja wPolsce24 zauważyła, że wątpliwości budziły również wydatki na modernizację strony internetowej i intranetowej (prywatnej, wewnętrznej sieci) za blisko 140 tys. zł.
Czytaj też:
Kidawa-Błońska zapytana o plotki dot. Giertycha: Ma kompetencje
