Andrzej Morozowski zmarł we wtorek w wieku 69 lat. O jego śmierci poinformował ks. Kazimierz Sowa. "Odszedł Andrzej Morozowski. Mądry i uczciwy człowiek, świetny dziennikarz, znakomity kolega. Andrzeju! Będzie cię tu brakowało!" – napisał w mediach społecznościowych.
Morozowski zaczynał pracę w mediach w redakcji Radia Zet. Współpracował także z Telewizją Polską. Był reporterem "Teleexpressu" w Sejmie. W 2001 r., czyli od początku istnienia stacji, związał się z TVN24. W ostatnim czasie prowadził m.in. program "Tak jest". Był wielokrotnie nominowany i nagradzany. W 2006 r., razem z Tomaszem Sekielskim, otrzymał tytuł Dziennikarza Roku w plebiscycie Grand Press za ujawnienie tzw. taśm Renaty Beger. Od kilku lat Morozowski zmagał się z chorobą nowotworową.
"Będzie nam wszystkim bardzo Ciebie brakowało"
Zmarłego dziennikarza pożegnał m.in. premier Donald Tusk. "Andrzej Morozowski był (bardzo smutny ten czas przeszły) dziennikarzem z prawdziwego zdarzenia. Myślącym, krytycznym i na wskroś przyzwoitym. Będzie nam wszystkim bardzo Ciebie brakowało, Andrzeju" – napisał szef rządu.
"Odszedł Andrzej Morozowski. Symbol najlepszego polskiego dziennikarstwa. Świetny, ciekawy świata i dociekliwy publicysta. Wieloletni korespondent sejmowy. Wyrazy współczucia dla Rodziny, Bliskich, koleżanek i kolegów z pracy. Dla nas – widzów – wielka strata" – podkreślił marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
"Z żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Andrzeja Morozowskiego. Miał wyjątkowy dar prowadzenia rozmowy. Potrafił zadawać trudne pytania bez podnoszenia głosu i pokazywał, że nawet przy różnicy poglądów trzeba rozmawiać z szacunkiem. Rodzinie, Bliskim i Współpracownikom składam szczere wyrazy współczucia. Niech spoczywa w pokoju!" – przekazał wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Odszedł Andrzej Morozowski. Wybitny dziennikarz, z którym wielokrotnie miałem okazję rozmawiać na antenie. Zawsze przygotowany, uważny, wymagający, ale przede wszystkim szanujący rozmówcę. Nie unikał trudnych pytań, bo wierzył, że rolą dziennikarza jest szukanie prawdy, a nie wygody. Potrafił prowadzić rozmowę twardo, ale uczciwie. W czasach, gdy emocje coraz częściej wypierają fakty, taki standard dziennikarstwa był i pozostanie bezcenny. (...) Wychował całe pokolenia dziennikarzy i pokazał, że profesjonalizm nie wymaga krzyku, a autorytet buduje się rzetelnością i konsekwencją" – stwierdził wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
"Zmarł Andrzej Morozowski. Był dla mnie symbolem walki do samego końca ze straszną, wyniszczającą chorobą. Jego postawa była nie tylko dowodem własnej determinacji, ale także nadzieją dla innych. Niech spoczywa w pokoju" – oznajmił poseł Rozwoju Plus Janusz Cieszyński.
"Panie Andrzeju. Serce pęka. Rozmowy. Dyskusje. Spory. Żarty. Uszczypliwości. Dużo sympatii w tym wszystkim. Ogromna wiedza. Ogląd świata. I najgorsze w tym wszystkim, że Tak Jest. Tak mam Pana zapisanego w telefonie. Andrzej Morozowski. Tak Jest. Żegnaj" – przekazał europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz.
Czytaj też:
Nie żyje Błażej Gancarczyk. Zespół Feel żegna kolegę
