Taco Hemingway, a właściwie Filip Szcześniak, to jeden z najpopularniejszych polskich raperów. 19 grudnia 2025 roku ukazał się najnowszy album artysty – "Latarnie wszędzie dawno zgasły". Jeden z utworów z tego krążka wywołał niebezpieczny trend, który sprawił, że do sprawy włączyły się instytucje państwowe.
Taco Hemingway kontra GIF
W piosence "Zakochałem się pod apteką" Taco wymienia kilkakrotnie nazwę leku, który bohater jego opowieści stosował na skutki nadużywania alkoholu. Muzyk z pewnością nie spodziewał się, że ta wzmianka sprawi, że jego fani masowo ruszą do aptek, żeby kupić specyfik, niekoniecznie z myślą o zastosowaniu medycznym, lecz jako gadżet nawiązujący do tekstu idola. Sprawą zainteresował się Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Wszczęto postępowanie wyjaśniające dotyczące zasadności wykorzystania nazwy Solpadeiny w utworze. W kwietniu GIF ocenił, że "doszło do nieuprawnionej reklamy produktu leczniczego". W konsekwencji, nazwa specyfiku została ocenzurowana w utworze.
Wytwórnia rapera złożyła jednak skargę od decyzji GIF do Sądu Administracyjnego. W ich ocenie, decyzja ta stanowi niedopuszczalne naruszenie wolności słowa. W oświadczeniu podkreślono, że wolność wypowiedzi i wolność twórcza są chronione zarówno Konstytucją RP, jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka.
Rzecznik Praw Obywatelskich wspiera rapera
Teraz do sporu włączyła się Rzecznik Praw Obywatelskich, Sylwia Gregorczyk-Abram, która przystąpiła do postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, opowiadając się za uwzględnieniem skargi na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego. W ocenie rzeczniczki decyzja GIF może naruszać zagwarantowaną konstytucyjnie wolność twórczości artystycznej.
Gregorczyk-Abram zwróciła również uwagę na ryzyko tzw. efektu mrożącego. Jej zdaniem szerokie zainteresowanie sprawą i debata medialna mogą w przyszłości zniechęcać innych twórców do korzystania z przysługującej im swobody artystycznej.
Według RPO wszystkie okoliczności sprawy wskazują na to, że twórca nie miał celu reklamowego, a samo przywołanie nazwy leku i sposobu jego stosowania może służyć przede wszystkim zwiększeniu świadomości społecznej dotyczącej potencjalnych zagrożeń dla zdrowia, a nie zachęcaniu do korzystania z produktu.
Raper zaskoczył na koncercie. Tak odpowiedział na cenzurę
Taco Hemingway, 22 i 23 maja, zagrał koncerty na Stadionie Narodowym w Warszawie. Pod koniec występu postanowił odnieść się do sytuacji z GIF-em, a także przekazać kilka rad swoim młodym fanom.
– W tym roku, po raz pierwszy zostałem ocenzurowany. Zastanawiam się, co z tym robić, ubiegamy się o odwołania. Skoro inspektor twierdzi, że mam taki wpływ na młodzież, to chciałem wam powiedzieć kilka rad od siebie – zaczął, nawiązując do spornej piosenki.
– Rada pierwsza: czytajcie książki. Zróbcie hałas dla książek. Dwa — j***ć social media. Przysięgam wam, za 20 lat spojrzymy na to, co teraz robimy z telefonami i będziemy bardzo źli. Polecam skasować apki, to była najlepsza decyzja w moim życiu dla mojej psychiki – apelował.
– Trzy — nie jesteś swoim ciałem, jesteś czymś więcej. Przestańcie mieć obsesję na tym punkcie. Wiem, że także chłopcy zaczynają się tym przejmować, tak jak dziewczyny, które zawsze miały przej***ne. Pamiętajcie, ciało ma wam służyć – nie miejcie na tym punkcie obsesji. Uważajcie, co w to ciało wkładacie – mówię tu o trunkach. Alkohol jest super niebezpieczny – wiem, że teraz są śmiechy, chichy, ale 20 lat później macie przej***ne życie. Narkotyki to samo. Prawie udało mi się wyeliminować nikotynę i też to polecam. Nie stosujcie leków dla jaj — podkreślał Taco Hemingway.
– Bądźcie ciekawi, obserwujcie wszystko, zapisujcie, twórzcie, piszcie. Kupcie używany instrument, uczcie się cały czas – to jest bardzo ważne. I wszystko, co zrobicie na początku, nawet jeśli będzie ch***we, będzie ciekawsze od czegoś idealnego, co stworzy AI — przysięgam wam – zakończył artysta.
Czytaj też:
Kłopoty dziennikarki na lotnisku. Mogła trafić do aresztu w Chinach Czytaj też:
"Podłe". Celebryta nie wytrzymał po komentarzu ws. tragedii w Krakowie
