Jak podaje RMF FM, chodzi o emerytury stażowe, które dają możliwość przejścia na emeryturę po przepracowaniu konkretnej liczby lat, a nie tylko po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego.
Chociaż jeden projekt Lewicy został już złożony i zatrzymał się na etapie komisji, parlamentarzyści tego ugrupowania chcą teraz złożyć kolejny, z uwzględnieniem nowych propozycji. Jedna z nich przewiduje właśnie zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
Jaka liczba przepracowanych lat znajdzie się w projekcie?
Według pierwszego złożonego projektu, kobieta mogłaby przejść na emeryturę po trzydziestu pięciu latach pracy, a mężczyzna po czterdziestu.
Rzecznik Lewicy Łukasz Michnik poinformował, że wysokość stażu dla wszystkich – bez względu na płeć – pojawi się w projekcie po ustaleniach, które zapadną na najbliższym wyjazdowym posiedzeniu klubu Lewicy. Wydarzenie jest zaplanowane na 4 września br.
RMF FM wskazuje, że nie jest wykluczone, iż ustawa trafi do Sejmu na drugim wrześniowym posiedzeniu.
Co z wiekiem emerytalnym? Nowa propozycja
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przewodnicząca Polski 2050 oraz minister funduszy i polityki regionalnej, zaproponowała, aby kobiety, które nie mają dzieci, przechodziły na emeryturę w tym samym wieku co mężczyźni, czyli w wieku 65 lat.
Do propozycji zmian w wieku emerytalnym odniosła się Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.
– Nie będzie żadnego podwyższania wieku emerytalnego ani kobietom, ani mężczyznom. Nie będzie żadnego liczenia dzieci i karania kobiet czy mężczyzn za to, że ich nie mają – powiedziała w TVN24.
Podkreśliła, że dopóki za politykę społeczną odpowiada Lewica, nie będzie zgody na podniesienie wieku emerytalnego.
Czytaj też:
Dorabiający emeryci muszą uważać. Przekroczenie tej kwoty może słono kosztować Czytaj też:
Zrównanie wieku emerytalnego? Zaskakujące odpowiedzi posłów klubu Rozwój Plus
