PODSŁUCHANE Magda, mogłabyś wpaść do mnie na chwilę?
Nie, Władku, nie mam czasu teraz.
Słucham? To jednak ja tu jestem ministrem. I wicepremierem.
Tak, tak, zamknij, proszę, drzwi, bo mi wieje.
Chyba się nie zrozumieliśmy. Od tygodnia leżą niepodpisane dokumenty…
Może za cicho powiedziałam: ZAMKNIJ, PROSZĘ, DRZWI. Z drugiej strony.
Bo?
Bo ja tu dla Donaldunia przygotowuję wystąpienie na jutro. I ciasteczka mu też upiekłam. I więcej mi tu bez pukania nie wchodź.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
