W środę funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości pojawili się w siedzibach Polskiego Komitetu Olimpijskiego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Działania prowadzone są na zlecenie prokuratury, która bada sprawę związaną z aferą Zondacrypto. W ramach śledztwa policja oraz CBA zatrzymały trzy osoby. Podczas przeprowadzonych czynności zabezpieczono m.in. luksusowe samochody, zegarki, biżuterię oraz pieniądze w gotówce.
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, wizytę służb w siedzibie PKOl potwierdziła rzeczniczka prasowa organizacji Katarzyna Kochaniak. Wyjaśniła, że funkcjonariusze zwrócili się o udostępnienie określonych dokumentów, które pracownicy PKOl przygotowali i przekazali służbom.
Rzeczniczka zaznaczyła jednocześnie, że żaden z pracowników PKOl nie został zatrzymany. Funkcjonariusze CBZC prowadzą również czynności związane z zabezpieczaniem dokumentacji w siedzibach PKOl i UOKiK. Osoby zatrzymane mają zostać przewiezione do prokuratury w Katowicach, gdzie zostaną im przedstawione zarzuty.
Te doniesienia potwierdził minister sprawiedliwości. "Kolejne działania w sprawie ZondaCrypto" – napisał Waldemar Żurek na swoim koncie na platformie X. Jak przekazał minister, w środę na polecenie prokuratury funkcjonariusze policji i CBA zatrzymali 3 osoby. To kolejna odsłona pracy śledczych w sprawie upadłej giełdy kryptowalut.
Afera Zondacrypto
Sprawa Zondacrypto jest w ostatnich dniach na czołówkach mediów w Polsce. W kwietniu Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo dotyczące możliwego oszustwa wobec klientów giełdy. Wcześniej media informowały o problemach z jej płynnością finansową oraz o powiązaniach spółek związanych z Przemysławem Kralem z politykami prawicy.
Doniesienia prasowe dotyczyły m.in. wpłat od spółek Krala na fundacje związane ze Zbigniewem Ziobrą (PiS) i Przemysławem Wiplerem (Konfederacja) oraz kontaktów biznesmena z politykami zajmującymi się regulacjami rynku kryptowalut.
W centrum politycznego sporu znalazła się także ustawa regulująca rynek kryptoaktywów, której kolejne wersje były wetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Czytaj też:
"Proszę natychmiast dać znać". Tusk zwraca się do Nawrockiego Czytaj też:
"My was rozliczymy". Mocne słowa w Sejmie
