W trakcie pierwszego po wakacjach posiedzenia Sejmu głos zabrał kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Słowa Przemysława Czarnka były wymierzone w polityków obozu rządzącego.
– Tych wakacji Polacy wam nie zapomną. Nie dość, że złupiliście ich na stacjach benzynowych, kazaliście płacić najdroższe ceny paliwa w historii, nie dość że oszukaliście rolników, kazaliście im tankować najdroższą w historii ropę, olej napędowy, nie dość że ich oszukaliście, że próbujecie zwiększyć dopłaty z akcyzy ze 1,48 do 2 zł, nie dość że dalej wyrzucaliście ludzi z kolejek w szpitalach i zamykaliście oddziały, a Kacprzyk dalej nie jest przesłuchany, to próbowaliście to wszystko jeszcze przykryć jakąś skręconą waszą aferą – powiedział poseł opozycji.
Czarnek zapowiedział rozliczenie polityków koalicji 15 października po przejęciu władzy przez PiS.
– Tylko że skompromitowała się ta afera szybciej niż myśleliście. Oto najpierw dwie redakcje zaczęły się kłócić między sobą, która bardziej blefuje czy fałszuje, a później jeden gość z PO broni, drugi gość z PO oskarża i mówią, że to nasza afera. My was rozliczymy, dlaczego nie ostrzegliście Polaków, których Kral prawdopodobnie okradł na miliony złotych. Żądamy komisji zaufania publicznego – stwierdził były szef MEN.
Afera Zondacrypto
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował we wtorek (25 sierpnia) o "przełomie" w śledztwie w sprawie Zondacrypto. Mówił o nowych podejrzanych, dowodach i osobach, które chcą współpracować z prokuraturą.
Wkrótce po słowach ministra sprawiedliwości zatrzymany został Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Według nieoficjalnych ustaleń TVN24, podczas przeszukania w jego domu policjanci zabezpieczyli zegarek o wartości 40 tys. euro (ok. 170 tys. zł), który Piesiewicz miał otrzymać od szefa Zondacrypto w zamian za rzekome wstawiennictwo w sprawie problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Piesiewicz utrzymuje, że sam zapłacił za zagarek, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie.
Decyzją sądu prezes PKOl najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.
Czytaj też:
"Tego żądamy". Propozycja PiS ws. cen paliw Czytaj też:
"Zdrowy rozsądek podpowiada...". Mentzen ostro po propozycji Czarnka
