– Nie zawsze niestety seks kończy się dziećmi – próbowała ratować sytuację polityk Nowoczesnej, nie dając za wygraną i nie przyznając, że użyła niewłaściwego słowa.
– Prokreacja jest to takie odbycie stosunku seksualnego, żeby były z tego dzieci. Już prościej się nie da – tłumaczył prowadzący, próbując uświadomić radnej, że chyba miała na myśli po prostu stosunek seksualny, a nie prokreację.
– Proszę mi wierzyć, że nie zawsze to działa – polemizowała dalej reprezentantka Nowoczesnej.
Dla wyjaśnienia, definicja słowa prokreacja według Słownika Języka Polskiego PWN brzmi "płodzenie i rodzenie potomstwa".
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
