O medycznej marihuanie zrobiło się kolejny raz głośno po tym, jak publicznie wypowiedział się w tej sprawie chory na wielopostaciowego glejaka były rzecznik prasowy SLD Tomasz Kalita. Zmagający się z nowotworem polityk zaapelował do swoich kolegów posłów o pomoc.
W piątek Sojusz Lewicy Demokratycznej zapowiedział, że wyśle do marszałka Sejmu tzw. "ustawę Kality", wnioskując o jak najszybsze zalegalizowanie w Polsce leczenia marihuaną medyczną. Ma również zostać skierowana do Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara petycja SLD, aby RPO spytał Trybunał Konstytucyjny, czy stosowanie medycznej marihuany jest dopuszczalne w ramach obecnych regulacji.
Żmudna walka o legalizację
Projekty ustaw dotyczące tej kwestii, trafiały do Sejmu już kilka razy, za każdym razem były jednak odrzucane. Dopiero projekt przygotowany przez nieformalny związek pod nazwą Koalicja Medycznej Marihuany wspólnie z posłem Kukiz'15 Piotrem Liroyem-Marcem został pozytywnie zaopiniowany przez sejmową komisję ustawodawczą. Trafił jednak do tzw. zamrażarki i nie został skierowany do dalszych prac.
PiS jest "za"
Dziś politycy Prawa i Sprawiedliwości nieco śmielej mówią o swoim poparciu dla legalizacji medycznej marihuany. Rzecznik klubu PiS Beata Mazurek na sejmowych korytarzach zapewniała, że partia rządząca poprze „rozwiązanie, które będzie służyło temu, aby leczniczą marihuanę można było w sposób legalny stosować”. – Precyzyjna odpowiedź na pytanie o ustawę w tej kwestii teraz nie jest możliwa. Z całą pewnością jesteśmy za tym, aby wprowadzić do aptek leczniczą marihuanę – dodawała Mazurek.
Również poseł Jolanta Szczypińska, w wypowiedzi dla gazety "Super Express" podkreślała, że "jeśli chorym na nowotwór ma pomóc lecznicza marihuana, to powinno się jej jak najbardziej użyć". Od lat zmaga się ona z chorobą nowotworową.
mp
fot. pixabay.com/CMElixirs/PublicDomain
tvp.info, tvn24, dorzeczy.pl
