Prokuratura bada sprawę podtruwania koleżanki przez byłe pracownice ZUS

Prokuratura bada sprawę podtruwania koleżanki przez byłe pracownice ZUS

Dodano: 
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, zdjęcie ilustracyjne
Zakład Ubezpieczeń Społecznych, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Robert Stachnik
Cztery byłe pracownice ZUS w Lublinie usłyszały zarzuty spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu współpracownicy. Według prokuratury kobiety przez ponad dwa miesiące miały dodawać do napojów koleżanki środki przeczyszczające. Podejrzanym, które nie przyznają się do winy, grozi do dwóch lat więzienia.

Do zdarzeń objętych śledztwem miało dochodzić od 23 czerwca do 27 sierpnia 2025 r. na terenie lubelskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy ul. Zana.

Według ustaleń śledczych Paula L., Ewa K., Monika Ch. i Teresa J. działały wspólnie i w porozumieniu, wielokrotnie dodając do napojów współpracownicy preparaty o działaniu przeczyszczającym.

Byłe pracownice ZUS z zarzutami. Zatruwały napoje koleżance?

Jak przekazała prokuratura, 27 sierpnia 2025 r. podejrzane miały dodać do napoju pokrzywdzonej środek zawierający laktulozę w ilości co najmniej dwukrotnie przekraczającej maksymalną dawkę terapeutyczną. Spowodowało to rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż siedem dni.

Śledztwo wszczęto we wrześniu 2025 r. po zawiadomieniu złożonym przez pokrzywdzoną pracownicę. Kobieta skarżyła się na powracające dolegliwości, w tym bóle głowy i brzucha, które wiązała z obecnością w pracy. Sprawą zajęły się policja i prokuratura, a w ZUS przeprowadzono kontrolę wewnętrzną.

Podejrzane nie przyznały się do zarzucanych im czynów i odmówiły składania wyjaśnień. Żadna z nich nie jest już pracownicą ZUS.

Zwolnienia dyscyplinarne i emerytura

Według informacji przekazanych przez rzeczniczkę lubelskiego oddziału Zakładu trzy kobiety zostały zwolnione dyscyplinarnie, a z czwartą rozwiązano umowę w związku z przejściem na emeryturę.

Kobietom przedstawiono zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu, działając wspólnie i w porozumieniu oraz w ramach czynu ciągłego. Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat.

Czytaj też:
Prof. Nowak ujawnia: Próbowano otruć Karola Nawrockiego

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Gazeta Wyborcza
Czytaj także