KrajPolko: Gdyby nie NATO, dziś mogłyby tu być „zielone ludziki”

Polko: Gdyby nie NATO, dziś mogłyby tu być „zielone ludziki”

Generał Roman Polko, były dowódca GROM
Generał Roman Polko, były dowódca GROM / Źródło: PAP / Leszek Szymański
Dodano 90
Lech Kaczyński w Tbilisi w 2008 roku mówił „dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze być może Polska”. I jestem przekonany, że gdyby nie przynależność do  NATO dziś, to na naszych granicach mógłby być problem z tzw. zielonymi ludzikami. Wzrost bezpieczeństwa Polski po przystąpieniu do NATO jest bezsporny. I dziś wiele osób ma do Paktu pretensje, że się rozbrajał, podczas gdy Rosja się zbroiła. A jednak nie ulega wątpliwości, że nikt nic lepszego od NATO nie wymyślił – mówi portalowi DoRzeczy.pl gen. Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM.

Wczoraj przypadła 20. rocznica przystąpienia Polski do Paktu Północnoatlantyckiego. Co dla Pana, jako oficera oznacza data 12 marca 1999 roku?

Gen. Roman Polko: Przede wszystkim przychodzi pewna refleksja. W 1999 roku były środowiska chcące budować jakąś alternatywę dla NATO. I dziś wiele osób ma do Paktu pretensje, że się rozbrajał, podczas gdy Rosja się zbroiła. A jednak nie ulega wątpliwości, że nikt nic lepszego od NATO nie wymyślił. Że wielu Polaków obserwując to, co dzieje się na Ukrainie, cieszyło się, że należymy do najpotężniejszego sojuszu obronnego świata. Tym, co dziś cieszy jest fakt, że w związku z agresywną polityką Rosji w Sojuszu nastąpiło otrzeźwienie, NATO znów zaczyna pełnić swoją pierwotną rolę. To może tylko cieszyć.

Jak zmieniła się polska armia przez te dwadzieścia lat?

Zaraz po wstąpieniu do NATO uczestniczyłem w misji w Kosowie. Pod względem wyszkolenia nasi żołnierze nie ustępowali kolegom z armii sojuszniczych. Jednak pod względem sprzętowym była to przepaść. Do tego zdarzało się, że żołnierze nawet elitarnych jednostek nie znali angielskiego. Dziś język ten znają niemal wszyscy. Pod względem logistycznym i sprzętowym także wykonany został skok, choć oczywiście udoskonalać wciąż się trzeba. Jednak – choć w ostatnich latach w wielu państwach NATO był problem z rozbrajaniem się, to naszej armii on nie dotyczył – akurat Polacy odrobili lekcję, są dziś pełnoprawnym członkiem NATO. A Sojusz po latach rozbrojenia ponownie zaczyna wracać do korzeni, które legły u jego podstaw.

W dyskusjach o NATO pojawiają się jednak zawsze obawy, czy w razie realnego niebezpieczeństwa NATO nas obroni, czy nie zachowa się jak nasi sojusznicy, którzy zostawili nas w 1939 roku.

Wydaje się, że NATO na pewno przyszłoby nam z pomocą w razie konfliktu o charakterze konwencjonalnym – to znaczy w sytuacji, gdybyśmy zostali napadnięci, a wróg wtargnął na nasze terytorium. Jestem przekonany, że takiej sytuacji artykuł piąty Sojuszu znalazłby zastosowanie. W przypadku klasycznego starcia, pomimo miliardów wydawanych przez Moskwę na zbrojenia, Rosja nie miałaby szans. Po prostu przewaga technologiczna NATO jest ogromna. Gorzej, w przypadku wojny niekonwencjonalnej.

Czy oznacza to, że realnym zagrożeniem miałby być atak nuklearny?

Atak nuklearny nie jest całkowicie niemożliwy. Szczególnie, że w doktrynie obronnej Federacji Rosyjskiej dopuszcza się użycie taktycznej broni jądrowej „na ograniczoną skalę”. Nie jest tam jednak sprecyzowane, co ta ograniczona skala oznacza. Raczej skutki takiego uderzenia wymknęłyby się spod kontroli. Mimo to atak z użyciem broni jądrowej jest mało prawdopodobny. Mówiąc o niekonwencjonalnym zagrożeniu miałem na myśli zagrożenia w cyberprzestrzeni. Nie jesteśmy na razie odporni na ataki armii rosyjskich trolli w internecie. Cyberbezpieczeństwo jest bardzo ważnym wyzwaniem dla NATO w najbliższych latach.

Załóżmy, że w 1999 roku Polska nie wchodzi do NATO…

Lech Kaczyński w Tbilisi w 2008 roku mówił „dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze być może Polska”. I jestem przekonany, że gdyby nie przynależność do NATO dziś to na naszych granicach mógłby być problem z tzw. zielonymi ludzikami. Wzrost bezpieczeństwa Polski po przystąpieniu do NATO jest bezsporny.

Czytaj także:
Parys: Zgoda ponad podziałami w sprawie wejścia Polski do NATO to mit

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 90
  • mam bron IP
    cze ubeckie gnidy mordercy barchankiego i pzremyka JA WAM BRONIĄ GROŻE GROZE - no jazda do prokuratora
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Ardon IP
      RUSKIE znowu zaliczycie duzy upadek przez Putina. Taki piekny kraj, a tylko same Imperialistyczne idioci.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • Мальчиш IP
        Поляки считают себя нацией. Но когда же станут мудрыми? Наверное, после 3-Мировой .... Неужели История действительно ни чему не учит? Тогда понятны слова Черчиля....- Польша шакал Европы....- вечно проституирующая на противоречиях стран по её границам.
        Dodaj odpowiedź 2 3
          Odpowiedzi: 0
        • someguy IP
          Poland is like an ugly old woman in a see-through nightgown walking down the street at night, looking at handsome young boys and coquettishly saying to herself "Ooh, I sure hope I don't get raped, tee-hee!", while the would be rapists just look on her in disgust.
          Dodaj odpowiedź 3 3
            Odpowiedzi: 0
          • Russian Person IP
            On behalf of all Russians everywhere I can tell you with all certainty that we don't give a fuck about Poland.
            Dodaj odpowiedź 2 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także