KRRiT: "Wiadomości" TVP nie złamały prawa, gdy pokazały wizerunek protestujących

KRRiT: "Wiadomości" TVP nie złamały prawa, gdy pokazały wizerunek protestujących

Dodano: 49
"Wiadomości"
"Wiadomości" / Źródło: TVP / screen
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie znalazła powodów, by wszcząć postępowanie w sprawie materiału "Wiadomości" TVP, w którym ujawniono wizerunki osób demonstrujących pod siedzibą TVP. – Osoby regularnie uczestniczące w demonstracjach, a nawet kierujące nimi są osobami publicznymi – poinformował Witold Kołodziejski, szef KRRiT.

2 lutego wieczorem doszło do ataku na Magdalenę Ogórek przed budynkiem TVP Info. Kiedy dziennikarka wychodziła z telewizji, posypały się pod jej adresem obraźliwe hasła. Niektórzy protestujący pluli na nią, inni kładli się przed jej autem, gdy próbowała odjechać. Pomogła dopiero interwencja policji. 4 lutego w materiale "Wiadomości" pokazano twarze, imiona i nazwiska 10 uczestników. Bohaterowie materiału TVP zapowiedzieli zbiorowy pozew przeciw stacji. Serwis "Press" poinformował, że po materiale "Wiadomości" dwie osoby spośród 10 manifestantów straciły już pracę, a kolejne dwie starają się utrzymać zatrudnienie.

Czytaj też:
Ziemkiewicz o protestujących pod TVP: Poczuli presję i płaczą? Pies im mordy lizał

Na materiał zareagował też Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Jego zastępca wysłał w tej sprawie pismo do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W piśmie przytoczono m.in. ustawę o prawach autorskich i prawach pokrewnych, powołał się także na ustawę Prawo prasowe oraz art. 24 Kodeksu cywilnego (dotyczy dóbr osobistych).

KRRiT: Osoby uczestniczące w demonstracjach są osobami publicznymi

Na pismo odpowiedziała już KRRiT. Witold Kołodziejski, szef KRRiT poinformował, że "osoby regularnie uczestniczące w demonstracjach, a nawet kierujące nimi, są osobami publicznymi i jako takie muszą liczyć się ze zwiększonym zainteresowaniem społeczeństwa". Kołodziejski powołał się przy tym m.in. na wyrok Trybunału Konstytucyjnego (z marca 2006 roku) i podał, że „pojęcie osoba publiczna nie jest równoznaczne z pojęciem osoba pełniąca funkcje publiczne”.

"Udzielenie wsparcia publicznemu wydarzeniu poprzez osobisty w nim udział oznacza również rezygnację z anonimowości i uczestnicy publicznego zgromadzenia powinni uwzględnić tę okoliczność przy podejmowaniu swoich decyzji" – zaznaczono w piśmie KRRiT.

W związku z powyższym, KRRiT nie widzi podstaw do wszczęcia postępowania na podstawie ustawy o radiofonii i telewizji. Zaznacza jednak, że osoby, których wizerunek upubliczniono mogą dochodzić swoich praw w zakresie ochrony dóbr osobistych w postępowaniu cywilnoprawnym przed sądami powszechnymi.

Źródło: wirtualnemedia.pl
 49
Czytaj także