Sojusznik Kremla nominowany do nagrody Nobla. Ukraińscy politycy protestują

Sojusznik Kremla nominowany do nagrody Nobla. Ukraińscy politycy protestują

Dodano: 
Ruben Vardanyan
Ruben Vardanyan Źródło:am.sputniknews.ru
18 członków ukraińskiego parlamentu podpisało się pod listem do Komitetu Noblowskiego, w którym apelują o odrzucenie nominacji Rubena Vardanyana jako kandydata do pokojowej Nagrody Nobla.

Przypomnijmy, że niedawno Ruben Vardanyan, uznany przez Kijów za "wspólnika zbrodni władz rosyjskich przeciwko Ukrainie" został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla za "rozwój inicjatyw pokojowych”. Co ciekawe, pierwszą wiadomość o tej nominacji podała „agencja informacyjna” Sputnik, czyli jedna z głównych tub kremlowskiej propagandy poza Rosją.

Powiązania z Kremlem

Ruben Vardanyan znany jest m.in. z tego, że kieruje rosyjską firmą Troika Dialog. Ze śledztwa przeprowadzonego przez międzynarodowe konsorcjum OCCRP (Organized Crime and Corruption Reporting Project) wynika, że za pośrednictwem tej firmy potajemnie przekazywano pieniądze bliskim przyjaciołom Władimira Putina. Zgodnie z informacjami OCCRP, w latach 2006–2013 przez zagraniczne konta Vardanyana przeszło ponad 4,6 miliarda dolarów. Warto dodać, że w 2020 roku jeden z liderów rosyjskiej opozycji Aleksiej Nawalny, który został niedawno zamordowany przez reżim Putina, oskarżył Vardanyana o przekupstwo na kwotę około 50 mln dolarów.

Jeszcze w 2019 r. 22 posłów do Parlamentu Europejskiego wezwało UE do nałożenia sankcji na Vardanyana. Z kolei w 2022 roku Vardanyan, podobnie jak inni współpracownicy Putina, został uwzględniony w projekcie nowych amerykańskich sankcji. W czerwcu 2023 r. z inicjatywy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Vardanyan został wpisany do ukraińskiej bazy danych wspólników rosyjskiej agresji „Myrotworiec” z następującą adnotacją: „współpracownik rosyjsko-faszystowskich najeźdźców i terrorystów. Współsprawca zbrodni władz rosyjskich na Ukrainie i jej obywatelach. Podlega natychmiastowemu zatrzymaniu i przekazaniu organom ścigania Ukrainy lub państw NATO”. Ponadto, SBU oskarżyła Vardanyana o „finansowanie rosyjskiej agresji na terytoria poradzieckie”.

Ukraińscy politycy protestują

Nominacja, co oczywiste, nie spodobała się ukraińskim politykom. 18 członków parlamentu podpisało się pod listem do Komitetu Noblowskiego, w którym wzywają go do odrzucenia nominacji Rubena Vardanyana jako kandydata do pokojowej Nagrody Nobla. Część z nich udostępniła w mediach społecznościowych kopię listu.

List ukraińskich deputowanychList ukraińskich deputowanych (podpisy)

Sygnatariusze listu podkreślili, że uważają za "niedopuszczalną i absurdalną" nominację do pokojowej nagrody Nobla osoby, która "wspiera terroryzm i separatyzm, jest uwikłana w skandale korupcyjne, a także jest uważana za sponsora rosyjskiej agresji na obszarze poradzieckim terytoria i wroga Ukrainy”.

"Dziś Rozjemca, jutro kandydat do Nagrody Nobla. Absurd!” – napisał na Facebooku Wołodymyr Watras, poseł partii Sługa Narodu.
"Czasami wydaje mi się, że świat oszalał. W zeszłym roku był to Don Don, w tym Vardanyan, może w następnym roku nominację otrzyma Putin? To surrealistyczne…” – powtórzyła jego partyjna koleżanka Anna Skorokhod.

Zdaniem autorów listu, za nominacją Vardanyana do pokojowej nagrody Nobla stoją rosyjscy agenci wpływu. O tym, że może to być operacja mająca na celu wybielenie sojusznika Kremla, który mógłby potencjalnie konkurować z Paszynianem, świadczy "wprowadzenie" do przestrzeni informacyjnej wiadomości przez główne rosyjskie źródła medialne: Sputnik i RBK. Ten drugi należy do potentata Grigorija Bieriezkina, znajdującego się na listach sankcyjnych UE, Wielkiej Brytanii, Kanady i Australii. Bieriezkin znajduje się na niej jako „sługa” prezydenta Rosji, który m.in. "bezpośrednio przyczynił się do agresji Władimira Putina na Ukrainę".

Ukraińscy parlamentarzyści zakończyli swój list apelem. "Wzywamy Komitet Noblowski do odrzucenia wniosku wspólników Vardanyana, ponieważ niemożliwe jest, aby przestępca służył sprawie pokoju” – wskazali.

Na razie Komitet Noblowski nie odpowiedział na list ukraińskich parlamentarzystów, ani nie ustosunkował się do sprawy.

Źródło: 5.ua
Czytaj także