Los pisarza, los żydowski, los wygnańca, los Europy Środkowej – rozmowy Philipa Rotha przynoszą potężny materiał do przemyśleń
Czy koniec świata jest bliski?” – pyta Philip Roth czeskiego pisarza Milana Kunderę. „To zależy, jak rozumieć słowo »bliski«” – domaga się większej precyzji Kundera. „Jutro albo pojutrze” – precyzuje Roth. Na co autor „Księgi śmiechu i zapomnienia” odpowiada, że przekonanie o nieuchronnym samounicestwieniu świata jest tak stare jak sam świat. Ale skoro przez wieki utrzymuje się w naszych umysłach takie przekonanie, to znaczy, że „coś jest na rzeczy”. „W mym początku jest mój kres” – chciałoby się zacytować Eliota. Skoro wszystko istnieć zaczęło, to kiedyś istnieć przestanie.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.