Obserwator mediówRPO pyta prezydenta o tytuły profesorskie dla dwóch kontrowersyjnych naukowców. Jeden z nich był agentem SB

RPO pyta prezydenta o tytuły profesorskie dla dwóch kontrowersyjnych naukowców. Jeden z nich był agentem SB

Adam Bodnar
Adam Bodnar / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Dodano 226
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystosował do prezydenta Andrzeja Dudy pytanie o stanowisko ws. nadania tytułów profesorskich dla dwóch naukowców: dr. hab. Michała Bilewicza oraz dr. hab. Waltera Żelaznego. Drugi z wymienionych od początku lat 70. był tajnym współpracownikiem komunistycznej Służby Bezpieczeństwa o ps. Janusz.

Jak wskazuje w swoim wystąpieniu Bodnar, zgodnie z ustawą prezydent powinien nadać tytuł profesora na podstawie wniosku Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów. "Ustawa nie przewiduje merytorycznego badania wniosku przez Prezydenta. Ocena dorobku kandydata do tytułu profesora odbywa się bowiem na etapie poprzedzającym jego decyzję" – stwierdza RPO. W jego rzecznika wątpliwości dot. kandydata na profesora "do tytułu obszaru badań, czy jego działalności publicznej, nie podlegają weryfikacji przez prezydenta".

Jak wynika z danych Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Rzeszowie, zawartych w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej, Walter Żelazny był w latach 1971-1986 tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Janusz.

– Ujmowanie się przez Adama Bodnara za tego typu osobami, jest rzeczą wysoce niewłaściwą – ocenia w rozmowie z portalem tvp.info publicysta "Do Rzeczy" i korespondent TVP w Berlinie Cezary Gmyz. Jak dodaje, "osoba donosząca przez 15 lat komunistycznym służbom w oczywisty sposób nie może pochwalić się nieposzlakowaną opinią czy spełnianiem wysokich norm etycznych", które powinny być wymagane od naukowców oczekujących na tytuł profesorski.

– Prezydent moim zdaniem powinien odmawiać wszystkim tego typu nominacjom, w dbałości o jakość kadry akademickiej – wyjaśnia Gmyz. – W Niemczech przesłanka współpracy ze Stasi jest powodem do zwolnienia takiego człowieka z pracy, ponieważ od wykładowców akademickich przepisy prawa wymagają tego, żeby rzeczywiście mieli nieskazitelny charakter – tłumaczy publicysta.

O opinię w tej sprawie spytano także Adama Bodnara. Jak tłumaczy Rzecznik, jego rolą nie jest analiza kwalifikacji czy moralności kandydatów. – Jeżeli ktoś złożył wniosek, to podlega on określonym kryteriom. A to trwa już trochę zbyt długo – mówi portalowi tvp.info Bodnar.

Czytaj także:
"Zapłaciłem żądane pieniądze i otrzymałem dokument...". Szokujące kulisy ułaskawienia gangstera przez Wałęsę

/ Źródło: tvp.info
/ bal

Czytaj także

 226
  • Borówka IP
    Najwyższy czas aby zlustrować naukowców w całej Polsce.
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • Dość tej ściemy IP
      A co z drugim kandydatem, 39-letnim psychologiem??
      Dodaj odpowiedź 1 0
        Odpowiedzi: 0
      • Ciekawostka taka IP
        Ale w nominacji na ambasadora w Berlinie przeszłość już nie przeszkadzała.
        Dodaj odpowiedź 1 0
          Odpowiedzi: 0
        • katarzyna IP
          a jakie są przesłanki względem drugiego dr. hab.? Bo ma 39 lat i z SB nie pracował:)) Ma świetne osiągnięcia, wchodzi tylko w polemikę z władzą i to jest powód? to małostkowe i wredne, Duda powinien przestać nabijać ten bęben, bo zostaną same kreatury w uczelniach, które nic sobą nie reprezentuję, ale grzeją się w ciepełku PiSu. Wydawało mi się, że nie o to w nauce chodzi...
          Dodaj odpowiedź 4 2
            Odpowiedzi: 0
          • stary góral IP
            Pytam się bo nie wiem: czy tytuł profesora dostaje się za osiągnięcia naukowe czy za zasługi?
            Dodaj odpowiedź 8 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także