Tajemnicza nieobecność Hołowni. Zaskakujące wyjaśnienia

Tajemnicza nieobecność Hołowni. Zaskakujące wyjaśnienia

Dodano: 
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia Źródło: PAP / Marcin Obara
Rada Krajowa Polski 2050 podjęła decyzję o powtórzeniu drugiej tury wyborów na szefa partii. Podczas jej posiedzenia zabrakło Szymona Hołowni. Posłanka Agnieszka Buczyńska tłumaczy nieobecność lidera.

Organ partyjny zebrał się w poniedziałek o godzinie 18.00. Celem narady było podjęcie decyzję o powtórzeniu drugiej tury wyborów na szefa partii bądź przeprowadzeniu całego procesu wyborczego od nowa. W drugiej turze wyborów o fotel szefa Polski 2050 powalczą Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska. Głosowanie zaplanowano na 31 stycznia.

Ugrupowanie przekazało, że do 7 lutego zbierze się Rada Krajowa, podczas której posiedzenia zostanie wybrany Zarząd Krajowy.

Hołownia nieobecny na posiedzeniu Rady Krajowej

W posiedzeniu Rady Krajowej nie uczestniczył Szymon Hołownia. Do nieobecności byłego marszałka Sejmu odniosła się we wtorek na antenie radia TOK FM posłanka Polski 2050 Agnieszka Buczyńska.

– Ze względów prywatnych pan marszałek nie mógł uczestniczyć w tym posiedzeniu Rady Krajowej, także nie był obecny – powiedziała parlamentarzystka.

Na pytanie, czy Szymon Hołownia wracał z Dubaju, polityk odpowiedziała: "Tego tego nie wiem. Może pan wie coś więcej. Wiem, że ze względów prywatnych nie mógł uczestniczyć w Radzie".

– Każdy w życiu ma takie sytuacje, w których jest pewna niedyspozycja. Tylko przypominam, że nikt poza mną nie miał wpływu na ustalenie daty wznowienia obrad. Taki a nie inny termin wybrałam. W związku z tym mogło się tak zdarzyć, że komuś ten termin po prostu nie odpowiadał – tłumaczyła Buczyńska.

Jak zaznaczyła posłanka Polski 2050, "nie zmienia to faktu, że Rada Krajowa wczoraj się odbyła". – Jest wiele konstruktywnych decyzji podjętych. Myślę, że nie doszukiwałabym się tutaj drugiego dna – powiedziała Agnieszka Buczyńska.

Wybory w Polsce 2050. "Bardzo zadziwiające"

Zdaniem parlamentarzystki, debata między Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz a Pauliną Hennig-Kloską powinna być dyskusją wewnątrzpartyjną.

– Ta debata powinna być skierowana dla członków partii, którzy mają prawo głosu, którzy decydują. To nie są żadne wybory powszechne w naszym kraju, tylko to są wewnątrzpartyjne wybory Polski 2050. Chociaż chciałam powiedzieć, że bardzo zadziwiające jest takie duże zainteresowanie naszymi wewnętrznymi wyborami – zauważyła Buczyńska.

– A jeżeli chodzi o wyborców, to ja myślę, że (…) ten przekaz, który będzie dla wyborców, to już będzie konkretna wizja, program, który będzie realizować wybrany kandydat, a nie plany z tym związane. Myślę, że tym bardziej interesują się wyborcy niż potencjalnymi rozwiązaniami – raczej już faktami – dodała.

Czytaj też:
"Z tym problemem musimy się uporać". Co się dzieje w Polsce 2050?
Czytaj też:
Hołownia podjął decyzję. "Pozwolę sobie dodać do tego serialu swój odcineczek"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: Tok FM / 300polityka.pl, DoRzeczy.pl
Czytaj także