Nawrocki w głównym nurcie
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

Nawrocki w głównym nurcie

Dodano: 
Prezydent RP Karol Nawrocki
Prezydent RP Karol Nawrocki Źródło: PAP / Albert Zawada
Za prezydentury Andrzeja Dudy wyborcy sprzeciwiający się nieustającemu powiększaniu kompetencji państwa kosztem wolności obywateli wiedzieli doskonale, że nie mogą na niego liczyć. Mieli jednak nadzieję, że będą mogli liczyć na Karola Nawrockiego. Teraz zaczynają odczuwać rozczarowanie – a zapewne czekają ich kolejne.

Dla wielu wyborców Karola Nawrockiego największym jak dotąd zawodem było podpisanie przez niego pod koniec grudnia ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, wprowadzającej drakońskie i bezzasadne kary dla kierowców. Ustawa penalizuje także – co brzmi już jak wyjęte wprost ze skeczu Monty Pythona – zgromadzenia ponad 10 pojazdów, których celem jest omawianie ich cech lub modyfikacji. Co prawda, wobec fali krytyki prezydent skierował raptem dwa zapisy ustawy do kontroli następczej Trybunału Konstytucyjnego, ale było to gaszenie pożaru wobec reakcji części jego własnych wyborców. TK jest dysfunkcjonalny, a wniosek nie dotyczył tego, co w ustawie najbardziej skandaliczne: kar pozbawienia wolności za przekroczenie prędkości bez spowodowania wypadku. (Skandalicznych i nadmiarowych kar jest w tej ustawie więcej, ale nie o niej jest ten tekst).

Wielu wyborców Nawrockiego uznawało zapewne, że weto jest tutaj oczywiste. Kto jednak uważniej obserwował nową głowę państwa przez prawie pięć miesięcy urzędowania, ten mógł już nie być taki pewien.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Czytaj także