Wzrost napięcia w Donbasie. Bartosiak: Potrzebujemy armii, która będzie instrumentem polityki

Wzrost napięcia w Donbasie. Bartosiak: Potrzebujemy armii, która będzie instrumentem polityki

Dodano: 83
Jacek Bartosiak
Jacek Bartosiak / Źródło: PAP / Andrzej Grygiel
Mamy potrzebę posiadania prawdziwej, nowoczesnej, sprawnej siły zbrojnej, która będzie instrumentem polityki państwa – tłumaczył dr Jacek Bartosiak.

Ekspert w zakresie geopolityki i geostrategii ze Strategy&Future był gościem na antenie Radia WNET. Tematem rozmowy była m.in. kwestia koncentracji rosyjskich wojsk koło granicy z Ukrainą.

Rosyjskie wojska przy granicy z Ukrainą

Na początku kwietnia rosyjskie media zarzuciły Ukrainie prowokowanie wzrostu napięcia w Donbasie. Tymczasem, rosyjskie Ministerstwo Obrony zaczęło gromadzić siły militarne w obwodach graniczących z Ukrainą, a rosyjski wiceminister administracji Dmitrij Kozak zapowiedział, że Moskwa jest gotowa stanąć w obronie swoich obywateli mieszkających w Donbasie.

Jacek Bartosiak ocenił, że wojska gromadzone przez Rosję nie wyglądają na takie, które są w stanie podbić i okupować Ukrainę, ponieważ jej terytorium jest zbyt duże. Rosja jest natomiast w stanie pokonać siły zbrojne Ukrainy i przymusić ją do zawarcia pokoju na swoich warunkach. Ekspert przypomniał, że Rosjanie używają swojej siły wojskowej, żeby zastraszyć inne państwa i doprowadzić do korzystnych dla siebie rozstrzygnięć politycznych.

Cel Rosji

Jacek Bartosiak wskazał też na potencjalne zagrożenie, jakie napięta sytuacja na granicy rosyjsko-ukraińskiej niesie dla Polski.

– Zwróciłbym uwagę na niepokojące rzeczy z punktu widzenia naszych interesów. Po pierwsze, w jakim trybie Francuzi i Niemcy rozmawiają z Putinem ponad głowami Ukraińców, bo była taka rozmowa. […] Po drugie, dlaczego Francuzi, Niemcy i zachodnia Europa oficjalnie nie powie, że Ukraina ma prawo do obrony i nie zacznie dawać albo sprzedawać jej broni? – pytał gość Radia WNET.

– Rosjanie mają cel polityczny, który jest czymś więcej niż tylko zdobyć republikę w Donbasie. […] Otóż Rosjanie chcą być gwarantem stabilizacji bezpieczeństwa w Europie i dzięki temu wziąć udział w rozgrywce w systemie europejskim. Chcą dostać za to kapitał i technologię, a także być siłą sprawczą w koncercie europejskim, tak naprawdę nie mając ku temu podstaw ani materialnych, ani technologicznych, jednak mając wojsko – tłumaczył.

Przykład dla Polski

Bartosiak tłumaczył, że trzeba mieć wojsko, które jest w stanie złamać percepcję rosyjską, żeby nie mogła grać w grę europejską. Jego zdaniem Zachód mógłby zacząć od uzbrojenia Ukraińców, zamiast próbować kontrolować sposób ich postępowania wobec rosyjskiej agresji.

– To jest bardzo dobry przykład dla Polski – na szczęście nie na ciele polskim, ale na ukraińskim – co się może wydarzyć, jeśli to będzie postępowało dalej – ostrzegł.

Bartosiak tłumaczył, że przede wszystkim trzeba zbudować siły zbrojne RP, żeby Polska nie była na łasce Niemiec i Francji. – To jest potrzeba posiadania prawdziwej, nowoczesnej, sprawnej siły zbrojnej, która jest instrumentem polityki państwa – powiedział.

Czytaj też:
"Takiego scenariusza nie można wykluczyć nigdy". Wiceszef MSZ o "kryminalnych działaniach" Rosji
Czytaj też:
Nord Stream II i zagrożenie ze strony Rosji. Szef MSZ na Ukrainie


Źródło: YouTube Radio WNET
 83
Czytaj także