"Mein Kampf" i komunistyczne flagi w domu zatrzymanego ws. spoliczkowania Macrona

"Mein Kampf" i komunistyczne flagi w domu zatrzymanego ws. spoliczkowania Macrona

Dodano: 17
Krytyczne wydanie "Mein Kampf" Adolfa Hitlera stało się w Niemczech bestsellerem
Krytyczne wydanie "Mein Kampf" Adolfa Hitlera stało się w Niemczech bestsellerem / Źródło: PAP/EPA / ALEXANDER HEINL
U drugiego mężczyzny zatrzymanego ws. spoliczkowania prezydenta Francji Emmanuela Macrona znaleziono broń, książkę "Mein Kampf" oraz komunistyczne flagi.

Francuski prezydent został spoliczkowany podczas spotkania z wyborcami w Drôme na południu Francji 8 czerwca. Polityk podszedł do ludzi zgromadzonych przy barierkach, gdzie został zaatakowany.

Miłośnik sztuk walki

Sprawcą okazał się 28-letni Damien T. Do tej pory mężczyzna nie był notowany przez policję. Wiadomo, że przewodzi on lokalnemu klubowi osób interesujących się sztukami walki, w tym sztuką walki mieczem. Napaść na funkcjonariusza publicznego jest we Francji zagrożona sankcją w postaci grzywny do 45 tysięcy euro oraz karą do trzech lat pozbawienia wolności.

Drugi mężczyzna zatrzymany

Okazało się, że w toku śledztwa policja dotarła do jeszcze jednego 28-latka. Zadaniem Arthura C. było nagranie momentu, w którym jego kolega uderza prezydenta.

Podczas przeszukania w jego domu zabezpieczono broń białą: miecz i sztylet, a także kolekcjonerski karabin. Śledczy znaleźli też lektury dotyczące sztuki wojennej oraz kopię książki Adolfa Hitlera "Mein Kampf". Oprócz tego policja zwróciła uwagę na flagi – jedną związaną z komunizmem, a drugą nawiązującą do rewolucji rosyjskiej.

Przed sądem mężczyzna odpowie za nielegalne posiadanie broni.

Atak na prezydenta

Zdarzenie zostało zarejestrowane przez francuską telewizję. Na filmie widać, jak mężczyzna zanim spoliczkował prezydenta zdążył jeszcze coś mu powiedzieć. Po ataku rzucili się na niego ochroniarze Macrona. Napastnik został natychmiast zatrzymany przez francuskie służby. Nagranie szybko zostało podchwycone przez największe światowe media. Z niektórych doniesień wynika, że mężczyzna tuż przed atakiem miał krzyczeć do prezydenta Francji "precz z makronizmem".

twitter

W trakcie swej wizyty prezydent Francji spotkał się z przedsiębiorcami, między innymi z gastronomii, którzy ucierpieli w wyniku restrykcji i obostrzeń nałożonych w ostatnim roku przez francuskie władze w związku z epidemią koronawirusa.

Czytaj też:
"Francja jest w niebezpieczeństwie". Głośny list wojskowych we Francji

Źródło: Wprost/ Reuters, Associated Press, Independent
+
 17
Czytaj także