Wiadomo, kiedy poznamy nowego selekcjonera. Prezentacja na PGE Narodowym

Wiadomo, kiedy poznamy nowego selekcjonera. Prezentacja na PGE Narodowym

Dodano: 3
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza
Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza / Źródło: PAP / Piotr Nowak
Jeszcze w styczniu mamy poznać nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej.

– Nowy selekcjoner reprezentacji Polski zostanie przedstawiony 31 stycznia na PGE Narodowym w Warszawie. Proszę kibiców i media o jeszcze chwilę cierpliwości, choć wiem, jakie olbrzymie emocje wzbudza ten temat. Prowadzimy ostatnie negocjacje, jest ścisłe grono kandydatów – powiedział prezes PZPN Cezary Kulesza dla portalu WP Sportowe Fakty.

19 stycznia Polski Związek Piłki Nożnej wydał komunikat. Dowiedzieliśmy się z niego tylko tyle, że "trwają negocjacje z kandydatami" i "przez wzgląd na ich pomyślny przebieg oraz spokój niezbędny dla najlepszej decyzji, PZPN nie będzie udzielał więcej informacji w tym temacie do czasu jej podjęcia".

Szewczenko? Czy jednak Nawałka?

Od prawie miesiąca trwają poszukiwania nowego selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej. Od 29 grudnia reprezentacja Polski nie ma trenera. Tego dnia Paulo Sousa rozstał się z Polskim Związkiem Piłki Nożnej. Po odejściu Paulo Sousy, jako potencjalnych trenerów naszej drużyny wymieniano zarówno tych krajowych (Adama Nawałkę), jak i zagranicznych (Fabio Cannavaro). Cezary Kulesza odbywa kolejne spotkania i rozmowy. Na razie decyzji brak.

Według najnowszych ustaleń, na celowniku prezesa PZPN miał się znaleźć Ukrainiec Andrij Szewczenko. Były selekcjoner Ukrainy i były wybitny piłkarz niedawno stracił pracę w Genoi. Teraz szuka nowego zajęcia.

Największym problemem w zakontraktowaniu Szewczenki mają być jego wygórowane oczekiwania finansowe. Jak dowiedział się serwis sport.pl, były piłkarz prowadząc ukraińską kadrę inkasował 720 tys. dolarów rocznie. Tymczasem Paulo Sousa, który zarabiał najwięcej w historii reprezentacji Polski, otrzymywał trzy razy mniejszą pensję.

Co ciekawe, gdyby udało się ściągnąć Andrija Szewczenkę do Polski, jego asystentem zostałby legendarny bramkarz Jerzy Dudek.

Źródło: sportowefakty.wp.pl
 3
Czytaj także