– Premier jest zmarginalizowana. To jest chyba ewenement na skalę światową, że na zjedzie partii rządzącej urzędujący premier nie zabiera głosu – mówił w TVN24 były szef MON.
Podczas sobotniego kongresu PiS przemawiali m.in. Jarosław Kaczyński, wicepremier Mateusz Morawiecki, minister nauki Jarosław Gowin i szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W przemówieniach politycy partii rządzącej mówili m.in. o gospodarce, uchodźcach i reformie sądownictwa.
Czytaj też:
Kaczyński: Koniec postkomunizmu? Musimy rządzić dwie, trzy kadencje
Siemoniak, pytany czy Platforma będzie chciała postawić prezesa PiS przed Trybunałem Stanu, odpowiedział: – Nie chcę dzisiaj szafować jakimiś groźbami, ale na pewno Jarosław Kaczyński, marginalizując premier Szydło, postawił się w roli głównego odpowiedzialnego za to, co dzieje się w tej chwili w Polsce.
Polityk podkreślił, że aby postawić Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu potrzebna jest sejmowa większość. – Wtedy będziemy się zastanawiali. Na pewno Polacy muszą mieć pewność, że każde złe działanie będzie rozliczone – powiedział.
– Nie można tak zostawić tego, co się dzieje od półtora roku: łamania konstytucji, rujnowania służb, rujnowania państwa, rujnowania pozycji Polski za granicą – przekonywał Siemoniak.
