Posłowie PiS organizują spotkania ze studentami. Akcja pod hasłem "Zmień nasze zdanie", jest wzorowana na tym, co robił amerykański publicysta prawicowy Charlie Kirk. Chodzi o swobodną wymianę opinii oraz wzajemne przekonywanie się na podstawie merytorycznych argumentów.
Europoseł Patryk Jaki opublikował w mediach społecznościowych krótkie nagranie ze spotkania w Lublinie. – Jaką mamy pewność, że po zmianie rządów, powrocie PiS do władzy, nie będzie więcej tego typu pożyczek, nie będzie więcej zadłużania kraju i nie będzie uzależniania nas bardziej od UE? Patrząc na to, że pan poseł ma w tej sprawie czyste sumienie, tak jak cała dawna Suwerenna Polska. SP nie stanowi większości w PiS – zapytał jeden z uczestników debaty.
– Będzie inaczej, mogę podać jeden dowód. Dowodem jest program SAFE. My twardo, mimo propagandy, tym razem twardo zachowujemy się tak jak trzeba. Żadne sondaże, żaden szantaż finansowy na nas nie wpłynie i koniec. Wyciągnęliśmy wnioski. Nie ukrywam, sam się bałem, jak nasza partia się zachowa, ale teraz jestem podbudowany. Jest kilku posłów u nas, którzy się zachowują inaczej, którzy się nie uczą nie potrafią wyciągać wniosków. Natomiast cała partia, wreszcie mogę powiedzieć, że jestem z nich dumny. Nie dają się szantażować (...). To jest wreszcie taki PiS, jaki ja chciałem, żeby był – odparł eurodeputowany PiS.
Morawiecki złośliwie do Jakiego: Jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa?
Na publikację Jakiego krytycznie odpowiedział były premier. Nie jest tajemnicą, że Mateusz Morawiecki należy do innej fakcji w PiS niż Patryk Jaki. "Patryku, skoro obecnie jesteś ekspertem i znasz remedium na każdy problem, to powiedz: jak poszła sztandarowa reforma sądownictwa? No i jak przysłużyła się Polsce Twoja ustawa o IPN?" – zapytał złośliwie Morawiecki.
W naszej polityce wobec UE wszystkie istotne decyzje były akceptowane przez kierownictwo polityczne PiS. Łatwo się krytykuje z loży recenzentów-szyderców, nawet będąc w rządzie – ciężej wziąć za coś odpowiedzialność, nawet jeżeli czasem popełni się też błędy. Dopiero gdy cokolwiek się robi, to w ogóle jest szansa na ich popełnienie" – stwierdza.
"Od dłuższego czasu zajmujecie się głównie krytykowaniem – i to nie Donalda Tuska, a dorobku rządu PiS z lat 2015-2023. Rządu w którym sami byliście. To właśnie dlatego od wygranych wyborów prezydenckich tak bardzo spada nam poparcie" – podsumował Mateusz Morawiecki.
Czytaj też:
Wyścig o fotel premiera w PiS: Ten polityk deklasuje rywali. Jest jedno "ale"Czytaj też:
Müller wprost o sytuacji PiS. Padły gorzkie słowa
