– Widząc bezczynność prokuratury, która nie radziła sobie z tym postępowaniem, ABW przeprowadza ekspresowo własne rozpoznanie, przymusza prokuraturę do podjęcia działań, przesyła im materiały i doprowadza do zniszczenia Amber Gold. ABW podległa Donaldowi Tuskowi – przekonywał Brezja na antenie Radia Zet.
Polityk Platformy zakwestionował autentyczność notatki ABW, którą w poniedziałek ujawnił tygodnik "wSieci". – Nie jest prawdziwa – stwierdził Brejza.
Czytaj też:
Notatka ABW ws. Amber Gold. "Działania służb to rzecz bez precedensu"
W notatce sporządzonej w maju 2012 roku ówczesny szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego gen. Krzysztof Bondaryk informował m.in. premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego, że spółka Marcina P. to piramida finansowa, a linie lotnicze OLT Expres służyły do wyprowadzania pieniędzy z Amber Gold.
– Marcin P., był doskonałym przestępcą. Świetnie zorganizował tę piramidę finansową, łącznie ze sztabem prawników, którzy czuwali nad jego bezpieczeństwem. ABW podejmowała takie działania żeby skutecznie tę piramidę zniszczyć. Cel został osiągnięty – oświadczył członek sejmowej komisji śledczej.
– To ABW doprowadziło do tego, że KNF wysłał pismo do banków i kilkanaście banków otrzymało informacje o tym, że należy wypowiedzieć rachunki panu Plichcie na początku lipca. ABW, a nie prokuratorzy – powiedział Krzysztof Brezja.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
