W poniedziałek bliscy Kremlowi pranksterzy – Wowan i Lexus – opublikowali fragmenty rozmowy z Angelą Merkel. Biuro byłej kanclerz Niemiec potwierdziło, że doszło do rozmowy telefonicznej. – Mogę potwierdzić rozmowę telefoniczną z osobą, która podała się za byłego ukraińskiego prezydenta Petro Poroszenkę – potwierdziła jedna z rzeczniczek biura Angeli Merkel, w odpowiedzi na pytania agencji dpa.
O co pranksterzy pytali Merkel?
W opublikowanych fragmentach rozmowy Angela Merkel opowiada się za jednością Zachodu. Podkreśla także, że treść rozmowy nie jest przeznaczona do informacji publicznej. – Poza tym opowiadam się za tym, żebyśmy ufali naszym rządom. Tylko one robią politykę – powiedziała była kanclerz Niemiec.
Deutsche Welle zaznacza, że w ten sposób Merkel przypomniała fałszywemu Poroszence, że w 2019 roku przegrał wybory z obecnym prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. – Jeśli nie zostało się wybranym, trzeba w tak trudnych czasach możliwie się powstrzymać – stwierdziła. Dalej Angela Merkel powiedziała, że życzy swojemu rozmówcy "wszystkiego najlepszego". Polityk nie udzieliła odpowiedzi pytania np. na pytanie o jej emeryturę. Pytana o to, czy mówi po rosyjsku, odpowiedziała, że jej znajomość tego języka jest jeszcze gorsza niż w 2014 roku.
Bliskie relacje Merkel i Poroszenki
"Rozmowa telefoniczna odbyła się 12 stycznia 2023 roku przy pomocy niemiecko-ukraińskiego tłumaczenia MSZ-tu" – poinformowało berlińskie biuro Angeli Merkel. Była szefowa niemieckiego rządu rozmawiała z resortem spraw zagranicznych o swoich odczuciach z rozmowy z Rosjanami.
"Merkel w trakcie swojego urzędowania miała częsty kontakt z Petro Poroszenką. Obecnie 57-letni Poroszenko był prezydentem Ukrainy w latach 2014-2019" – przypomina DW.
Czytaj też:
"Gdyby to była prawda, podałbym się do dymisji". Kumoch odpowiada Mentzenowi
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
