Oskarżenia pod adresem Jana Pawła II. Papież zabrał głos

Oskarżenia pod adresem Jana Pawła II. Papież zabrał głos

Dodano: 
Papież Franciszek
Papież Franciszek Źródło:PAP/EPA / Maurizio Brambatti
W tamtym czasie wszystko było tuszowane – tak o burzy po m.in. reportażu TVN24 ws. Jana Pawła II mówi papież Franciszek.

Lewicowo-liberalne media przypuściły kolejny atak na św. Jana Pawła II. Papież jest oskarżany o to, że zarówno jako Ojciec Święty, jak i jeszcze jako metropolita krakowski miał rzekomo tuszować sprawy molestowania nieletnich w Kościele i być pobłażliwym wobec pedofilów w sutannach. W ostatni poniedziałek stacja telewizyjna TVN24 wyemitowała reportaż zatytułowany "Franciszkańska 3". Autorzy usiłują przekonywać, że kardynał Karol Wojtyła w latach 1964 – 1978 tuszował przypadki pedofilii podległych mu księży.

W tym samym czasie ukazała się też książka holenderskiego dziennikarza Ekke Overbeeka pt. "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział". Holender jest jedną osób, które w reportażu TVN24 formułują zarzuty pod adresem papieża-Polaka.

Franciszek: Wtedy tuszowano wszystko

O sprawę zapytano papieża. "Trzeba cofnąć się w czasie. Anachronizm zawsze czyni zło. W tamtym czasie wszystko było tuszowane. Aż do skandalu w Bostonie. Kiedy wybuchł skandal bostoński, Kościół zaczął przyglądać się temu problemowi" – powiedział Franciszek w rozmowie z dziennikiem "La Nacion". Chodzi o tuszowanie przypadków pedofilii przez kardynała Bernarda Lawa, arcybiskupa Bostonu.

Franciszek zaznacza, że w przeszłości jako rozwiązanie problemu powszechnie traktowano przeniesienie księdza, a w bardziej drastycznych przypadkach "zmniejszenie jego roli, (...) ale bez skandalu". "Według danych międzynarodowych dzieje się tak w 42 proc. przypadków w rodzinie i w sąsiedztwie. Potem dochodzi do tego szkoła. I nawet dzisiaj jest to ukrywane, aby nie wywoływać konfliktu, jest to sposób postępowania. Kościół też tak robił, żeby to zakryć, wyciszyć... Czasami nie było innego wyjścia, jak tylko rozwiązać problem definitywnie, ale to oznaczało wysłanie tego gdzieś indziej. Innymi słowy, epokę trzeba czytać z hermeneutyką danego czasu" – powiedział papież, dodając, że wszystko zmieniło się dzięki decyzjom jego poprzednika.

Badacze wykazują błędy w materiale TVN24

W sobotę w Warszawie odbyła się konferencja prasowa pt. "Znawcy życia i dorobku Jana Pawła II odpowiedzą na zarzuty pojawiające się w przestrzeni publicznej".

– Konferencja narodziła się oddolnie, spontanicznie, po rozmowach w gronie osób, które były wzburzone tym przekazem, jaki płynie z materiału TVN24 "Bielmo. Franciszkańska 3" i miały świadomość, jak dużo jest w nim przekłamań i nieścisłości. Podobnie jest z książką Ekke Overbeeka "Maxima Culpa. Jan Paweł II wiedział". W tym samym czasie w różnych miejscach pojawiły się teksty krytyczne napisane przez historyków, którzy wypunktowali manipulacje w reportażu Marcina Gutowskiego oraz książce Holendra – mówi portalowi DoRzeczy.pl jeden z prelegentów, red. Grzegorz Górny, autor książek, publicysta "Sieci".

Stąd inicjatywa, żeby zebrać te wszystkie uwagi i przedstawić je podczas jednej konferencji. – Każdy z nas występował we własnym imieniu – zaznacza red. Górny.

Czytaj też:
Kibice z "żylety" w obronie papieża. "Łapy precz od Jana Pawła II"
Czytaj też:
"Nie możemy pozwolić, by autorytet pokoleń był niszczony". Mocny spot Solidarnej Polski

Źródło: KAI / gazeta.pl
Czytaj także