Szef Polskiego Stronnictwa Ludowego mówił w Polsat News o tragicznym zdarzeniu, do którego w czwartek doszło przed Pałacem Kultury w Warszawie, gdzie mężczyzna dokonał samospalenia. Wcześniej rozrzucił ulotki, w których m.in. wzywa "Polki i Polaków, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza".
– To tragiczne zdarzenie. (…) Do tego prowadzi – nie chciałbym mówić o jednej opcji – ta nieustanna wojna w Polsce, wojna wewnętrzna, wojna nienawiści. I tu pewnie nikt nie jest bez winy. Wszyscy, a szczególnie klasa polityczna, o krok do tytułu, bo patrzcie, co się dzieje, do czego doprowadza to ciągłe jątrzenie i sączenie nienawiści – mówił Kosiniak-Kamysz.
Podkreślił, że kiedy politycy jego partii apelują o porozumienie, to są z tego powodu wyśmiewani. – Niech ci, którzy lubią taplać się w tym rynsztoku chamstwa, obłudy i nienawiści, uświadomią sobie, że ich słowa, nasze słowa, oddziałują na ludzkie życie i prowadzą czasem do dramatycznych, desperackich kroków, do których nie powinno dochodzić – oświadczył szef PSL.
