"Z ryzykiem". Libicki podjął decyzję ws. Funduszu Odbudowy

"Z ryzykiem". Libicki podjął decyzję ws. Funduszu Odbudowy

Dodano: 102
Jan Filip Libicki (PSL)
Jan Filip Libicki (PSL) / Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Senator PSL Jan Filip Libicki poinformował, jak zagłosuje ws. ustawy ratyfikującej zwiększenie zasobów własnych UE.

We wtorek ustawę poparł Sejm. Za ustawą głosowało 290 posłów, przeciw było 33, a 133 wstrzymało się od głosu. Teraz trafi ona do Senatu. Najbliższe posiedzenie izby ma się odbyć 12-14 maja. Dla PiS zdobycie większości w Senacie może być nie lada wyzwaniem. Warto przypomnieć, że w Sejmie, gdzie rządzący mają większość, ustawa przeszła nie tylko dzięki głosom posłów PiS (poza członkami Solidarnej Polski, którzy – poza Marcinem Warchołem – głosowali "przeciw"), ale także Lewicy, PSL oraz Polski 2050. Kwestia wydaje się być o tyle złożona, że w Senacie większość ma tzw. pakt senacki.

Deklaracja Libickiego

"Będę głosował za tym Funduszem. Z senacki poprawkami" – poinformował w tekście opublikowanym na portalu salon24.pl senator PSL Jan Filip Libicki.

"Bo tak ogromne środki są dla Polski szansą na odbudowę gospodarki po pandemii. Czy mam obawę, że PiS będzie wykorzystywał te środki dla własnych celów polityczno – wyborczych? Oczywiście że tak. Uważam nawet, że tak po prostu będzie, że część tych środków może nawet zostać rozkradziona" – wskazuje senator i wyjaśnia, dlaczego mimo zastrzeżeń poprze ustawę.

"Podam przykład słynnego już Funduszu Inwestycji Lokalnych. Otóż mam w swoim okręgu wyborczym pewien powiat. Do Funduszu Inwestycji Lokalnych wnioski złożyły wszystkie gminy wchodzące w skład tego powiatu. Środki otrzymała jedną i to na dwie inwestycje. To jest akurat ta gmina, w której obecny włodarz jest najbardziej przyjazny partii rządzącej. Przypadek? Absolutnie nie. Rezultat jednak jest taki, że te inwestycje w tej gminie powstaną. Komfort życia mieszkańców się podniesie, a wykonawcy inwestycji otrzymają zapłatę za swoją pracę" – wskazuje Libicki.

Dwie uwagi senatora

Jan Filip Libicki podkreśla, że nie wszystkie kwestie dotyczące ustawy są jasne.

'"Na koniec dwie uwagi. Pierwsza to taka, iż nie jestem do końca przekonany co do zapewnienia rządu, że nie mamy tutaj do czynienia z uwspólnotowieniem długu. Ta sprawa nie jest dla mnie do końca jasna. I kwestia druga. Na którą nikt nie zwraca uwagi. Sporą część tego Funduszu stanowią pożyczki. Mają one to do siebie, że trzeba je kiedyś oddać. A szczególnie trudno oddaje się pieniądze pożyczone i źle zainwestowane" – zaznacza senator PSL.

Czytaj też:
Zandberg: To było piekielnie groźne
Czytaj też:
Budka: Czarzasty nie wytrzymał presji

Źródło: salon24.pl
+
 102
Czytaj także